wtorek, 28 lipca 2015

Podlaskie klimaty




Podlaskie, chociaż od lat już należymy do Lubelszczyzny, to w głowie wciąż mam zakodowane, że było to województwo bialskopodlaskie. Tak mnie nauczono i tak mi jakoś wciąż się po głowie pałęta. Zatem... podlaskie klimaty na zdjęciach....

Wybraliśmy się z mężem na spacer... tylko we dwoje! aż tak dziwnie było, musze przyznać. Od lat zawsze ktoś nam towarzyszył: dzieci, rodzina, rodzina i dzieci.... a tutaj tylko my. Jak za czasów, kiedy spotykaliśmy się ze soba :) Powędrowaliśmy sobie wśród pól, choć w powietrzu wisiał deszcz... Akurat może mało to widać na poniższym zdjęciu, ale tak było.




Ta nieograniczona przestrzeń, polna falujące łany i lasy...



Las brzozowy, który pamiętam od dzieciństwa: najwcześniej się zielenił na wiosnę i najszybciej złocił jesienią.



Złote zboża i cykanie świerszczy i koników polnych. Swego czasu taki jeden czy dwa świerszcze, zamieszkały na naszym podwórku. Ależ to były koncerty! Granie koników polnych przy tym gasło.



Kiedy wracaliśmy do domu, dziewczyny buszowały(nie w zbożu, nie w jęczmieniu) w malinach. Poszły na spacer z ciocią, ale wypatrzyły nas. I tylko łan dojrzewającego zboża i krzyk cioci: nie wolno! - je zatrzymał, bo w innej sytuacji na pewno by do nas dołączyły.



Piaszczyste drogi, olchy i tylko wierzb, które kiedyś tu rosły, brak.



Za to przywitały nas bociany. Długo, długo stały, pozwoliły się obfocić, po czym, nagle oba zerwały się i odleciały.



Nie poszliśmy na więcej spacerów, bo i pobyt nasz był krótki i obfitował w inne wydarzenia, takie jak ślub brata, odwiedziny mojej szkoły średniej, grile i spotkania z rodziną. Cieszę się jednak ogromnie, że mieliśmy czas dla siebie i tylko dla siebie. To wyjątkowe uczucie :)

10 komentarzy:

  1. O, byłaś u mnie, a mnie nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, jakze zatęskniłam!

    Motylek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, wpewnej chwili tak zaczyna ściskać, prawda?

      Usuń
  3. wspaniałe, taka dziewicza przyroda,cudnie opisałaś ,dziewczyny w malinach ,super fotka,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pobyt wygląda na to poza upałami udany. Równowagi brak, my teraz narzekamy na deszcze, choć ponoć upały idą. Boćki zachwycające! A dziewczyny w sukienkach na wesele i uroczych koczkach wyglądają jak księżniczki. Ciekawa jestem, ile Małgosia ma wzrostu, bo wydaje się taka wysoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób zachwyciło się dziewczynami w tych strojach i uczesaniach :) dziękuję w ich imieniu

      Usuń