niedziela, 26 lipca 2015

Irlandia przywitała nas deszczem...




...i chłodem, czyli wszystko jest tak, jak być powinno.



Wracając z Polski, z 35 stopni do 15-17, odczuliśmy różnicę od pierwszej chwili. Na szczęście auto czekało na nas w całości, dzieciaki wskoczyły do środka, chwyciły swoje misie(które pilnowały samochodu na parkingu lotniskowym), otuliły się kocem i od razu poszły spać.



Dziś umieszczam pierwszy, bardzo ogólny wpis, po 3 tygodniowej przerwie. Szerzej będzie niedługo; teraz muszę ogarnąć dom i bagaże, wrócić do rzeczywistości, przygotować dzieci do szkoły, itp.

Byliśmy w Wilanowie, niestety, nadchodząca burza nie pozwoliła nam zostać tam długo. Zrobiłam dosłownie kilka zdjęć.



Odwiedziliśmy Centrum Nauki Kopernika, a przy okazji dziewczyny przywitały się z Syreną nad Wisłą:



Wędrowaliśmy po Starówce...



Pojechałam do Leśnej Podlaskiej, gdzie "parę lat temu" uczęszczałam do Technikum Ogrodniczego.


Spędzaliśmy leniwie czas na wsi w Białce....



I oczywiście.... bawiliśmy się przednio na weselu mojego brata:









...ale o wszystkim będzie więcej i szerzej w swoim czasie.





Trzy tygodnie w Polsce upłynęły jak chwila, dosłownie! Czas spędziliśmy wspaniale! Zrobiliśmy więcej, niż zamierzaliśmy, choć oczywiście nie udało się spotkać ze wszystkimi.

Dziękujemy Rodzinie, Przyjaciołom za cudowne przyjęcie! 

17 komentarzy:

  1. już widać że będą piekne wpisy, witajcie zatem w Irlandii, dziewczyny cudownie ubrane na weselu,Anno,w Tobie nadzieja że pomożesz mi rozpoznać tego kwiatka na blogu,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę z opóźnieniem, ale dziękuję za powitanie :)

      Usuń
  2. Witam. Super ze wakacje się udały :) po przeczytaniu wpisu sądzę ze pochodzisz pewnie z moich okolic :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a z jakich Ty okolic jesteś? u mnie to Podlasie, a u męża Warszawa :)

      Usuń
  3. No i kiedy to minęło?... *^v^* Witajcie z powrotem w domu, jak by powiedzieli Japończycy - Okaeri!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, witam... czas ucieka strasznie szybko!!!

      Usuń
  4. już wiem, to KUBAŃSKIE OREGANO,jest z rodziny mięt, dzięki,info przyszło z Norwegii,

    OdpowiedzUsuń
  5. Już widać, że miło i intensywnie spędziliście czas w Polsce. Ależ dziewczynki urosły! Jak i kiedy:)?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włąśnie: jak i kiedy urosły? gdzie ten czas?
      W PL było fantastycznie

      Usuń
  6. Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej:) Do następnego razu tu lub tam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do następnego!!! dziękuję za to, że przyszłaś. doceniam to bardzo

      Usuń
  7. zawsze powroty do domu są piękne...

    OdpowiedzUsuń
  8. Chcę powitać Cię serdecznie,
    to Twój blog, więc będę zachowywać się grzecznie.
    Proszę tylko o publikację,
    by przeczytał to każdy – czy siedzi w pracy czy ma wakacje.

    Mała Nikola – o oczkach cudownych,
    by być zdrową, potrzebuje kuracji kosztownych.

    I Ty możesz pomóc wrócić jej do zdrówka,
    wystarczy gest mały jak mrówka!

    Batonika, czekoladkę,
    może pączka, oranżadkę,
    zamiast zjadać, konsumować,
    złotóweczkę możesz podarować.

    Kliknij tutaj: http://www.siepomaga.pl/r/zrezygnujzbatonikadlanikoli
    i do dzieła, niech Twa dobroć się rozścieła!


    OdpowiedzUsuń
  9. Wakacje są piękne, ale zawsze miło wrócić do domu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, nie ma to jak swój dom i łóżko :)

      Usuń