sobota, 6 czerwca 2015

Ostre cięcie



...zafundowałam powojnikowi w tym roku.
Nagle zrobiło się pusto i smutno, ale nie ma się co dziwić, skoro wcześniej ścianę pokrywał gąszcz pędów i liści. Dla porównania zdjęcie "po" i "przed":


                                                                                                                                   
Zakwitł żółty irys. Jego kolor rozświetla otoczenie i na tle ciemno niebieskich kolegów wypada tym bardziej zjawiskowo.

 

W tym roku już więcej kwitnących niespodzianek nie przewiduję. Irysy okazały się mieszanką kolorystyczną, która świetnie wpasowuje się w otoczenie.



Pozostając w temacie kwiatów i koloru żółtego... bukiet, który dostałam od Moniki:



Kilka dni temu przyniosła całą garść jaskrów ze słowami: "to dla ciebie mamo".



Stoją sobie na parapecie kuchennym i przyciągają mój wzrok wiele razy dziennie. Niby takie nic, polny kwiat, chwast w zasadzie(chociaż teoretycznie chwastem może być wszystko), a ile uroku wnosi w otoczenie.

3 komentarze:

  1. Bardzo lubię takie kwiatki - te malizny mają w sobie TYLE uroku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jeśli są przyniesione przez dzieci, specjalnie dla nas, to tym bardziej :)

      Usuń
    2. oj tak, taaaak - Emilia mnie "dopieszcza" w ten sposob... och, jakie to mile!

      Usuń