poniedziałek, 18 maja 2015

Deszczowo i chłodno...




...jakiś ten maj dziwny. W tamtym roku było pięknie i ciepło, a pamiętam lata, kiedy maj był już upalny. No nic,w  tym roku widać postanowił pokazać się od innej strony.
Nie jeździmy na wycieczki, bo pada i pada, i nawet jeśli nie pada mocno, to wszelkie trasy górskie są niebezpieczne na wypady z dziećmi. Z kolei inne atrakcje, w większości pod gołym niebem, też nie zdają egzaminu w irlandzkiej mżawce, bądź zacinającym deszczyku, który czasem "pada poziomo".
Na sobotę mieliśmy zaplanowaną wycieczkę do Wicklow, do parku z indyjskimi rzeźbami - Indian Sculpture Park, ale musieliśmy zrezygnować  z wypadu.Miejmy nadzieję, że pojedziemy w przyszłą sobotę.

Tymczasem, skoro pogoda nam nie dopisała, postanowiliśmy dzień wcześniej świętować Moniki urodziny, które przypadały 17, czyli w niedzielę. Zabraliśmy dzieci na plac zabaw pod dachem, czyli popularną kulkownię, piłeczkownię, czy jakkolwiek to nazwać; miejsce pełne zjeżdżalni, drabinek, lin, ogromnych, gumowych piłek i basenów z małymi piłeczkami.... raj dla dzieci i nie tylko. Potem jeszcze trochę słodkości... i do domu.
W niedzielę Monika pojechała do przyjaciółki, a w tym czasie siostry przygotowały kartki urodzinowe i zaczęły malować porcelanowe koraliki, żeby zrobić bransoletkę siostrze. Bransoletka jeszcze nie gotowa, bo malowanie i suszenie zabiera sporo czasu, ale Monika i tak miała niespodziankę po powrocie. Od nas tort i drobny prezencik, a Gosia podarowała jej własnoręcznie zrobiony naszyjnik. Zaskoczenie Moniki było wielkie, a radość jeszcze większa. Powiedziała dziewczynom, że są kochane!



Stroje wieczorowe, na "białe sale", ale to dlatego, że było już późno i dziewczyny przygotowały się do spania. Niech jasność bijąca z okien Was nie zdziwi, wszak u nas dni są już długie i jak podają w wiadomościach, słońce zachodzi dopiero o 21.23(ale wstaje późno, bo około 5.26). Co roku o tej porze zaczyna się problem spania. Iza nie chce kłaść się do łóżka, bo słońce wysoko na niebie. Żeby ułatwić zaśnięcie, zmieniam co roku zasłony na grube i ciemne, czyli nasze letnie:) wszakw  czerwcu około 11 będziemy wciąż cieszyć się dniem!
Izabela gotowa do spania w swojej nieśmiertelnej czapeczce, którą jej uszyłam, kiedy miała około 1,5 roku. Do tej pory zakłada ją po myciu włosów, albo kiedy stwierdzi, że zimno jej w głowę.




8 świeczek... i tym oto sposobem moja średnia córa ukończyła osiem latek! Jest rezolutną, odważną i bardzo niezależną dziewczynką. Do tego uparta do niemożliwości, ale przy tym wszystkim kochana i dzieląca się ostatnim kawałkiem ciastka, dosłownie.

Jeszcze życzenie w myślach i zdmuchnięcie świeczek....i w końcu można jeść! Izabela ze zniecierpliwienia włożyłą rękę do szklanki:)



Izabela ostatnio miała lekkie zapalenie ucha, stąd, mimo wiosny(choć wcale nie wiosennej pogody) chodziła w czapeczce lub opasce. Przy okazji tego zdjęcia mogę zaprezentować opaskę, któej jeszcze nie pokazywałam. Zebrałam wszystkie resztki niebieskości i uczyłam się wzoru patentowego. Tak powstała dość szeroka, mięsista opaska z przeznaczeniem dla mnie, do biegania, a podebrana przez dzieci.



Dzieci bawiły się pod naszym powojnikiem, pod którym może się z lekka schować:) Zdjęciami tego pnącza jeszcze będę Was męczyła, bo teraz jest właśnie w pełni rozkwitu i czeka na sesję.



Podczas zdjęć w ogrodzie towarzyszyły nam szpaki. Krzyczały niemożliwie, siedziały wysoko na płocie, w pewnej odległości i czekały, kiedy sobie pójdziemy, żeby mogły na powrót baraszkować na trawniku i wyciągać soczyste robaki.




6 komentarzy:

  1. Gratulacje! Jak ten czas szybko mija...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pędzi, pędzi, nie wiem kiedy przeleciało mi tutaj tyle lat!

      Usuń
  2. Ja się Izabelce nie dziwię - też by mi trudno było czekać, gdybym taki tort miała na wyciągnięcie ręki:-) Bardzo fajne zdjęcia i bardzo ciepłe wbrew temu, co serwuje Wam aura. Na pociechę Ci napiszę, że nas też maj nie rozpieszcza...
    Pozdrowienia i najlepsze życzenia dla Solenizantki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za życzenia i przemiłę słowa.
      miejmy nadzieję, że wkrótce i u Was i u nas się poprzwi pogodowo

      Usuń
  3. Najlepsze życzenia dla Solenizantki. Czas tak szybko leci, dziewczynki rosną na piękne pannice. :))
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Splociku, dziękuję za życzenia.
      jakoś tak umykają te dni i tygodnie, i robią się z tego lata... tylko moim dzieciom wydaje się, że czas jest taki wolny!

      Usuń