środa, 18 lutego 2015

WDiC


..z Maknetą.



W tym tygodniu małą zmiana, ponieważ dziergadła typu czapka i opaski odkładam na chwilę na bok, a biorę się za coś innego.





Na szydełku serwetka Murdore, którą już dwa razy robiłam; nie w całości, ale w częściach. Jakiś czas temu pożyczyłam schemat, a swoją kopię zgubiłam. Tutaj link do tej serwetki , którą robiłam jakiś czas temu. Jest piękna i w tym roku muszę mieć przynajmniej małą wersję.
Udało mi się wykopać schemat i zaczynam. Nici tulip z tureckiej firmy, w kolorze kremowym?, coś w tym stylu. W koszyku z nicią, zostawiłam sobie nawet notkę z nazwą serwetki i nr szydełka :) w końcu przyszedł jej czas.

W czytaniu.... M.H. Clark. Thriller, który wciąga, którego nie możesz odłożyć...; po prostu nie jesteś w stanie. Za sobą mam dwa "Night-time is my time" i "The craddle will fall". W bibliotece znalazłam kilka innych i wzięłam pierwszy z brzegu, bo historie z książek nie łączą się, więc nie ma znaczenia, od której zaczynasz.

Druga, to "Knitting beyond the edge". W tej chwili tylko pobieżnei przejrzałam, ale już wiem, że chciałabym mieć ją w swojej biblioteczce. Fantastyczne pomysły na wykończenia brzegów, rękawów, kołnierzy i tym podobnych. Aczkolwiek jest to pozycja dla tych, co wiedzą już co nieco o drutach. Na pewno nie dla początkujących. Są jeszcze dwie książki tej samej autorki i zamierzam je następnym razem wypożyczyć. Co ciekawe, ostatnim razem, kiedy odwiedziłam księgarnię Chapters w Dublinie, widziałam tę pozycję za 9 euro. Następnym razem kupię:)
Przy okazji do biblioteki doszła zamówiona przeze mnie książka " City of lost souls" piąta część "The mortal instruments". O tym jedak... innym razem

22 komentarze:

  1. M.H. Clark kiedyś czytałam pasjami, moja ulubiona pozycja to "Krzyk pośród nocy" (oryg. A Cry in the Night) - jeśli gdzieś znajdziesz, koniecznie przeczytaj, to był chyba jej najlepszy dreszczowiec, czytałam całą noc i bałam się jak diabli;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie dziewczyny, i kolejna książka do przeczytania :)

      Usuń
    2. Renya, tej akurat jeszcze nie czytała, ale nie czytałam wielu; na pewno jej poszukam. bardzo lubię jej styl prowadzenia przez zdarzenia

      Kijankowo - tak niestety jest. ja mam już listy ważne i specjalnie ważne z książkami:)

      Usuń
  2. Czytanie i dzierganie, szkoda tylko, że nie można tego robić równocześnie ;-).
    Życzę wytrwałości w robieniu serwetki, oby Ci jej starczyło tym razem na całą ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja też nie potrafię, ale zazdroszczę tym, co umieją połączyć te dwie przyjemności.
      serwetki zrobiłam w mniejszym rozmiarze, bo była taka potrzeba, ale na pewno chciałabym mieć obrus w pełnym wymiarze

      Usuń
  3. Muszę zapisać sobie tego autora - uwielbiam tak "przepaść" z książką w ręku! Serwetka z pewnością będzie śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli ktoś lubi tego typu motywy, będzie zachwycony wynikiem, bo serweta jest piękna. już jedną widziałam na żywo, a sama zrobiłam dwie mniejsze

      Usuń
  4. Można powiedzieć że mam słabość do książek o robieniu na drutach, szydełku i tez lubię mieć książki o tej tematyce w mojej bibliotece ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już mam dużo i teraz staję się wybredna, ale tą na pewno chciałabym mieć; przejrzę jeszcze pozostałe

      Usuń
    2. u mnie dochodza czasopisma i segregatory w ktorych mam wczesniej powyrywane wzory, zdjecia, opisy z innych zwyklych gazet, czasopism

      Usuń
  5. Piękne nici, nigdy ich nie używałam. Są miękkie czy takie ciut sztywniejsze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są miękkie i śliskie, to jest niejako wyzwanie podczas robienia, ale z kolei zrobiony produkt dech zapiera. naprawdę. nici mają połysk, więc to dodaje uroku robótce. ale są cieniutkie.

      Anka

      Usuń
  6. Te nici wyglądają na takie śliczne, że człowiek aż chce coś z nich robić^^ serweta będzie na pewno cudna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy je zamawiałam, nie do końca spodziewałam się aż takiego błysku; sa piękne, aczkolwiek upierdliwe w pracy

      Usuń
  7. Podejrzałam Twoje serwetki i zaprezentowany oryginał z gazetki... piękne :) Uwielbiam takie wzory, z których można tworzyć różne wymiary... M. H. Clark to jedna z moich ulubionych autorek... przeczytałam wszystko co ukazało się w języku polskim...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy pierwszy raz ją robiłam, nie spodziewałam się aż takiego efektu, naprawdę. na żywo wygląda jeszcze lepiej. Clark ma taki sposób pisania, który mi odpowiada i stąd moje zafascynowanie

      Usuń
  8. Nici pięknie błyszczą !
    Czytać i robić na drutach umiem, oczywiście tylko proste wzory, dlatego zrobię sobie duży sweter -

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety nie potrafię robić dwóch rzeczy jednocześnie.

      Usuń
  9. Widzac ilosc motkow serwetka zapowiada sie dosc pokaznych rozmiarow, dzieki ze podalas link, chetnie do niej zajrze. Tez ostatnio obrabialam moje corki w czapki, mitenki i szale, czas wziac na warsztat cos innego. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna serweta się zapowiada, idealna na mój okrągły stolik.

    OdpowiedzUsuń
  11. Taką książkę pani Epstein wzięłabym za duzo więcej. Byle mieć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym choć potrzymać w rękach Knitting beyond the edge - w naszych bibliotekach nie da się wypożyczyć takich pozycji.
    Serwetka będzie piękna.

    OdpowiedzUsuń