piątek, 6 lutego 2015

Szydełkowe chusty




Lekko kremowa, ażurowa chusta, powstała bardzo szybko:



Jest delikatna, ale stwierdzam, że mogłam wziąć jeszcze grubsze szydełko. Efekt zwiewności byłby bardziej "namacalny". Wzór z tego bloga.


Powstałe na prawej stronie szydełkowe łańcuszki dodają chuście jeszcze większego uroku i oczywiście przestrzenności:


Użyta włóczka to angora w kolorze ivory, w liczbie 1 motek.  Drapie, oczywiście, że drapie, ale mi to nie przeszkadza. Od dzieciństwa byłam przyzwyczajona do prawdziwej, owczej wełny, która zawsze drapała.




Druga chusta, a w zasadzie chusteczka pod szyję, to już zupełnie inna bajka.



Włóczka z tych ozdobnych, bawełniana, z jakimiś dodatkami.


Na poniższym zdjęciu widać jej teksturę:


Miałam tego dwa małę motki, użyłam wszystkie i powstało małe coś do owinięcia szyi. Myślę, że Izabela jako pierwsza wypatrzy "to" dla siebie i użyje jako pierwsza.


I krótka prezentacja na osobach córek. Pora wczesna, bo 8 rano, stąd jeszcze z lekka szarawo. Dziewczyny wyszły tylko w mundurkach, dlatego zdjęcia robione na szybko, bo ranek jeszcze mroźny.





6 komentarzy:

  1. wspaniałe, no mamusia to jeszcze 2 ,dla Ciebie i Izuni, siostrzyczki pięknie sie prezentują w chustach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie wiem czy tak szybko powstaną kolejne. chyba, że znajdę kolejne włóczki na takie małe projekty

      Usuń
  2. obie sliczne zwłaszcza na dziewczynach....
    moja jest identyczna z twoją tylko różni sie włóczką, ja robiłam z lnu
    pozdrawiam
    leptir
    http://leptir-visanna7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie widziałam u Ciebie. powiedziałabym, że wygląda całkowiecie tak samo! piękne są , prawda.

      Usuń