czwartek, 19 lutego 2015

Próbuję ogarnąć bałagan w domu




....i jakoś funkcjonować.

Bałagan powstał za sprawą nabycia kanapy i fotela.

Nasza stara kanapa ledwo co stoi, od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem jej zmiany. Ostatnio trafiła się niezwykła okazja, ładnie, tanio i z darmowym transportem. Nawet nie zastanawiałam się dwa razy.




Stara kanapa czeka na wywiezienie do centrum recyclingu i póki co zabiera miejsce. Mąż, oczywiście ma urlop, mógłby zapakować niepotrzebny mebel do auta i się go pozbyć, ale dzień po dniu jakoś nie ma czasu, a ja się wściekam - delikatnie rzecz ujmując :)


Nowy nabytek cieszy oczy i nie tylko oczy :) Kanapa jest 4-osobowa, więc nawet Artur spokojnie się na niej wyciągnie. Do tego wygodne zagłówki i kolory - nie takie straszne przy dzieciach. Latem kolorystyka kompletu idealnie zgra się z zasłonami: miodowe z brązowym haftem. Tylko żeby Artur w końcu wywiózł ten stary mebel i dał nam trochę przestrzeni!

Teraz z innej beczki...


Termomiks i jego wkład w krem czekoladowy...



...na bazie awokado.

Ponieważ moje dzieci kochają nutellę - i wszystko inne, co zawiera czekoladę i da się rozsmarować - postanowiłam podsunąć im coś zdrowszego. Gdzieś zobaczyłam przepis na czekoladowe smarowidło z awokado. Nawet miałam go zachomikowanego na moim starym laptopie, ale razem z jego dyskiem przepadło wszystko. Odtworzyłam z pamięci, więc możliwe, że przepis nie jest pełny, aczkolwiek smakuje wyśmienicie.

Lepszego zdjęcia nie mam, bo dzieci zabrały miskę z czekoladą do smarowania naleśników i potem już nie nadawała się do obfotografowania. Co najważneijsze nikt się nie zorientował, z czego jest to zrobiona "nutella", a zawiera:

- jedno dojrzałe awokado,
- 40g kakao(wyszła w smaku, jak gorzka czekolada, więc następnym razem dodam mniej, choć Monice i mnie smakowała)
- 2 łyżki miodu

Wszystko zmiksowane na puszysty krem. Na ściankach miski termomiksu widać troch zieleni, ale tylko w górnych partiach; reszta to gładki, czekoladowy krem.
Kolejnym razem spróbuję z orzechami laskowymi. Powinno wyjść jeszcze lepsze.

7 komentarzy:

  1. Bardzo fajny pomysł z "czekoladką".
    Muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł! Spróbuję oszukać męża, on mógłby żyć na Nutelli! *^v^* Ale awokado też lubi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko licz sie z tym, że to będzie bardziej czekoladowa masa, niż orzechowo pachnąca nutella. aby powstała ta druga, trzeba jeszcze orzechów laskowych dodać i tego dopiero będę próbować.

      Usuń
  3. fajny pomysł, u mnie mnie wykonane ze śliwek,kakao , uwielbiam przekładać tym tort.A mebel też by denerwował,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie tego muszę kiedyś spróbować

      Usuń
  4. A może mąż po prostu przyzwyczaił się do starej kanapy i dlatego nie chciał się jej pozbyć, bo było mu jej żal? A tak na serio, to miło, że pomyśleliście o recyklingu, a nie zwyczajnym wyrzuceniu gdziekolwiek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) może był w jakiś sposób związany z kanapą, nie pomyślałam o tym :)
      Nie wiem, nie wyobrażam sobie, żebym mogła niużywane rzeczy wyrzucac ot tak, a już tym bardziej gdzieś w lesie, do rowu, itd. Koszty recyclingu tutaj nie są takie wielkie: za wjazd do centrum płaci się 5 euro, niezależnie, czy wwozisz jeden telewizor, czy przyczepkę z meblami. A poza kosztami, wnerwia mnie zaśmiecanie, tak zwyczajnie, po prostu, wnerwia.

      Usuń