niedziela, 16 listopada 2014

W ogródku mokro...




..., znikają powoli kolory, zaczyna królować zieleń; zimowa, przytłumiona zieleń.

Posadziłam w tym roku dwa bluszcze:



Powoli zaczynają się rozrastać, wypuściły już kilka ładnych długich pędów, które skróciłam i zdążyłam ukorzenić.



Goździki, które kupuję w sklepie z przeznaczeniem do wazonu, miały kilka ładnych, młodych pędów. Odłamałam je i wsadziłam do wilgotnej ziemi gdzieś w sierpniu. Od tamtej pory wyrosły i oto co przedstawiają:




Mam nadzieję, że zdążą wykwitnąć przez prawdziwymi przymrozkami. Te, które na razie nas nawiedziły, były na tyle delikatne, że nei pozostawiły śladu na naszych roślinach.



Pąki goździków sa już duże, nabrzmiałe i naprawdę mam nadzieję na ujrzenie kwiatów jeszcze przez świętami.


Miałam dziś pisać o jednej z naszych wycieczek, ale nie mogłam się zebrać. Wybrałam temat, kilka zdjęć i jakoś mi przeszło. Wykorzystałam więc temat zastępczy. Szkoda tylko, że nie uwieczniłam moich pierwiosnków, które ponownie zaczęły wypuszczać kwiaty.

2 komentarze:

  1. Pierwiosnki zaczynają Ci kwitnąć u progu zimy? A to dopiero miła niespodzianka:)
    Ten bluszcz z pierwszego zdjęcia, to jeden z moich ulubionych:) A czy te pietruszkowe listki obok niego, to nie jest złocień maruna? Zaprzyjaźniona blogerka wykopała je ostatnio w ogródku i przysłała mi pocztą, i listki wyglądają tak samo, jak te, jak na drugim zdjęciu.
    Złocień maruna leczy bóle głowy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie pierwiosnki kwitną 2-3 razy do roku, a w zimie szczególnie. te listki to tylko pietruszka, która nadal buja w ogrodzie, niestety. ale za złocieniem musze się rozejrzeć

    OdpowiedzUsuń