sobota, 11 października 2014

Rock of Dunamase, Co. Laoise



Dziś wycieczkowo i dziecięco. Wybraliśmy sie do ruin leżących tuż za płotem, że tak można to ująć, bo tylko 11 mil od naszego domu. Jeśli jest w miarę ciepło i dopisuje pogoda, to miejsce za każdym razem oczarowuje. Byłam tam mnóstwo razy, wożąc wszystkich przyjezdnych i pokazujac ruiny jako atrakcję turystyczną, i wciąż chwytaja mnie za serce.






Widoki z samego szczytu są bowiem niesamowite!






Zielone wzgórza porośnięte lasem lub tylko usiane krzaczkami i pojedynczymi drzewami, pasące się krowy i ta zieleń...


Monika, jak zwykle, przykuca i szuka czegoś w trawie:




W oddali wszystko było jakby lekko zamglone:



Pola już skoszone, niektóre zaorane, tym razem urzekały brązami i beżami:







A rodzinka tymczasem pomykała po skałach i szukała... nie mam pojęcia czego:








Fajnie tak posiedzieć sobie w miejscu, które liczy sobie setki lat:




...powspinać się na resztki murów... i to nie byle jakich!






Mój małzonek chyba koniecznie chciał sprawdzić, jak to jest spadać ze stromego zbocza, po skałach..., Monika niewiele lepsza, bo już przesadzała barierkę!




Jeszcze portret we wnęce...





Zauważcie jak ujęłam Monikę "w locie". Choć z nią o to nietrudno, bo non stop skacze i biega!




A tu już w lesie, o którym następnym razem. Jeszcze tylko dwa portrety najmłodszej:





4 komentarze:

  1. Fajnie patrzeć na Was na tle znajomych pól:)

    OdpowiedzUsuń
  2. widoki prześliczne,o każdej porze roku inne,turystyczna rodzina.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przyjemnie patrzeć jak przyjemnie spędzacie wspólnie czas na rodzinnych wyciczkach:) I jeszcze w tak pięknych okolicznościach irlandzich krajobrazów:)

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniała wycieczka, a ja nie moge się napatrzec na te twoje dziewczynki, co jedna to piękniejsza, a Izabela bardzo wydoroslała, taka juz poważna panienka, no a Gosia to nastolatka....jak ten czas leci :)
    serdeczności zasyłam
    http://leptir-visanna6.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń