piątek, 23 maja 2014

Wiosenne Emo




Starsze dziewczyny były w szkole, kiedy obie z Izabelą wykorzystałyśmy słoneczny poranek i pojechałyśmy do Emo. Park oczywiście przepiękny, zalewający nas kolorami i zapachami różaneczników, zielenią i śpiewem ptaków. Rankiem panuje tam spokój, bo ludzie w pracy i tylko nieliczni spacerowicze lub biegacze spotkali nas na drodze. 


Wciąż kwitną cebulice, więc większość polanek i miejsc pomiędzy drzewami wypełniają niebieskości.







W końcu trafiłam na magnolię! Od kilku lat znajdowałam albo pąki, albo na przekwitłe drzewa. Tym razem znalazłam jedną magnolię w cieniu, która zachowała kilka niedawno rozwiniętych kwiatów.



Jeste też jedno miejsce, w którym kwitną, oprócz niebieskich,  cebulice białe i różowe:





Izabela korzystała z przestrzeni...



A tu jedyne i dość słabe ujęcie drzewa chusteczkowego (Davidia chińska):


Trawa była tak strasznie mokra, że nie chciało mi się przedzierać w inne miejsce, aby zrobić ładniejsze  zdjęcie. Może za rok?


Jarząb mączysty obsypany jest kwiatami:



...a w połączeniu z purpurową odmiana buka, wierzbą i tują, stworzył malowniczą kompozucję:






Złotokapy tak urokliwe...



...i oczywiście różaneczniki...






Nad jeziorem Izabela zapatrzyła się na łabędzie i mogłam spokojnie zrobić jej fotkę, o której nie miała pojęcia:



Na obrzeżach parku kwitną głogi, tworząc malownicze obramowania:



3 komentarze:

  1. Rok temu chodziłam po tym parku...jak to szybko minęło i tyle się wydarzyło po drodze...

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu jak tu pieknie a Izabella jest przesliczna,a mnie sie wydaje ze powinnas studiowac cos zwiazanego z przyroda kochasz wszystko co zielone a szczegolnie kwiatyy mozna powiedziec wyrastasz na experta,i to mi sie bardzo podoba,pozdrawiam.ty do polski ja na wyspe.

    OdpowiedzUsuń