sobota, 26 kwietnia 2014

Ospa



Izabela dostała ospę wietrzną....

Dziś rano, przy ubieraniu, zauważyłam że ma kropki. Przyjrzałam się uważniej i nagle zauważyłam jedną, dużą, napęczniałą... Od razu wiedziałam co to jest! Szybciutko pojechałam do apteki i dostałam płyn do smarowania.
Trzeba przyznać, że dziecko nie narzeka na swędzenie i póki co, znosi to dzielnie:) Zobaczymy co będzie pod koniec dnia?


2 komentarze:

  1. Życzę dużo zdrowia Izabelce , żeby krosty nie za bardzo jej dokuczały, a Tobie dużo cierpliwości w tych "swędzących" dniach, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej:( biedna. Współczuję, miesiąc temu też zmagałam się z tym wirusem, tylko że w postaci półpaśca:(

    OdpowiedzUsuń