wtorek, 25 lutego 2014

Wznowiono wydanie...

... książki "A lasy wiecznie śpiewają..." T. Gulbranssena! Dlaczego tak się ekscytuję? Ponieważ jest to książka mojego życia. Zawładnęła mną, jak żadna inna, oczarowała Skandynawią...
Właśnie wczoraj zauważyłam, że merlin ma ją w swojej ofercie: tutaj.



Nie jest najtańsza, ale gdybym nie miała swojej - a długo nie mogłam kupić! - to teraz natychmiast bym ją nabyła.

Ponieważ sporo osób czyta kryminały, prezentuję autora, po którego książki warto sięgnąć:

Simmon Becket

Przeczytałam cztery pozycje:

"Chemia śmierci", "Wołanie zza grobu", "Szepty zmarłych" i "Zapisane w kościach" wszystkie wciągające mocno. Prawie niemożliwe, aby odłożyć je przez skończeniem czytania. Ostatnio pojawiła się kolejna książka z tej serii "Stone bruises", muszę zapytać o nią w naszej bibliotece. Tym, którzy lubią taką tematykę, polecam.

4 komentarze:

  1. Pamiętam stare wydanie Gulbranssena, którego nigdy nie przeczytałam, a teraz musiałabym się bardzo postarać, by dotrzeć do książki. Co do Becketa, to czytałam tylko "Chemię śmierci", ale to literatura nie w moim typie. Zbyt drastyczna, ale rzeczywiście wciąga, bardzo nawet ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz czytalam jako nastolatka, ale już taka tuż przez dorosłością. potem jeszcze raz i jeszcze raa, i wciąż nie mam dosyć.
      Becket jest mocny, ale ja nie potrafiłam się od niego oderwac.

      Usuń
  2. Właśnie do mnie idą Pocztą:)))) A Gulbranssena zapisuję chociaż nie jest mi to nazwisko nieznane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Becket idzie pocztą? wszystkie pozycje? jesli dopadniesz "A lasy..." mam nadzieję, że nie będziesz żałowac.

      Usuń