środa, 26 lutego 2014

Wspólne dzierganie i czytanie




...z Maknetą.


W tym tygodniu zaczęłam czytanie dwóch książek. "The forgotten garden" zaczęłam dosłownie czytać, więc jeszcze nie jestem w stanie nic konkretnego o niej napisać. Akcja jeszcze się nie rozręca; na razie przedstawiane są wydarzenia z przeszłości, postacie - sporo, więc muszę się dopiero w tym wszystkim odnaleźć. Retrospekcje sięgają lat 1913 i 1930. Jak to wszystko będzie powiązane... zobaczymy. Jako przerywnik biorę do ręki "Kobiety dyktatorów", bo tej książki nie da się czytać od deski do deski za jednym podejściem.




Tunika stanęła w miejscu, bo po pierwsze musiałam przejść przez robienie rękawów od góry - długo nie będe tego próbować ponownie! Pracowało się koszmarnie. Zrobiłam tylko troszkę i resztę dokończę szydełkiem. Szerzej opiszę tunikę w tygodniu.





Druga rzecz, jaka mnie odciągała od dziergania, to bransoletki z koralików dla dzieci, których muszę zrobić około 15. Powoli przygotowuję się na imprezę urodzinową moich dwóch najstarszych dziewczyn i zaczynam robić drobne upominki dla gości.




Szydełkuję też kwiatki do spinek lub jakichś innych ozdób na głowę. Kwiatki w kolorze zielonym, bo będa potrzebne na tutejsze obchody Dnia Św. Patryka. Niedługo pokaże różyczki w pełnej krasie.

Poza tym musiałam doszydełkowac dodatkowe okrążenia w czapce Artura, bo tak, jak przewidziałam, będą potrzebne. To zajęło mi wczorajszy wieczór, a tunika sobie leży....

11 komentarzy:

  1. bransoletka śliczna :0
    ja zupełnie nie mogę załapac robienia czegokolwiek od góry, jakaś taka niereformowalna jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. zapracowana jesteś. bransoletki super

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna bransoletka!!!!Książkę Kate Morton czytałam i podobała mi się, natomiast "Kobiet dyktatorów" nie.

    OdpowiedzUsuń
  4. To tak, ciężko zająć się tylko jedną rzeczą i mieć czas żeby się jej całkowicie poświęcić do końca, bez przerywników. Czasami odnoszę wrażenie, że tylko mężczyźni tak potrafią ;)
    Koleżanki córek na pewno będą zachwycone, ja w każdym razie bym była.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie potrafię robić od góry,czarna magia dla mnie.
    Morton czytałam po ang. i bardzo ją lubię, fakt ma dużo opisów i czasami to denerwuje.
    świetna bransoletka

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękna bransoletka, koleżanki córki będą zachwycone ;) Nie zniechęcaj się do tuniki, już na finiszu w zasadzie jesteś ;)
    A "Kobiety dyktatorów" to bardzo ciekawa lektura. Nie można zapominać, że za każdym facetem zawsze stoi kobieta, niekoniecznie żona, ale też matka, siostra, czy babka...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi Twoja tunika podobała się od pierwszego wejrzenia i nie mogę się doczekać kiedy ją skończysz i nam ją tu zaprezentujesz:) Zapomnianego ogrodu nie czytałam , ale jest na mojej liście czytelniczej , czytałam natomiast "Dom w Riverton" , wprawdzie pamiętam jak przez mgłę, ale stoi grzecznie na półce, więc mi się podobała. Drobny upominek jest bardzo przyjemną i miłą pamiątką dla dzieci, tym cenniejszą gdy przeszła przez palce obdarowującego, ja zawsze doceniam takie rzeczy, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Branzoletki sa sliczne. Dlaczego nie mozna czytac Kobiet Dyktatorow jednym tchem: zbyt okrutne czy zbyt przynudnawe? Ciekawa jestem o jakich dyktatorow chodzi? To chyba rodzaj ksiazki, ktore z jednej strony mnie neca, z drugiej sie ich obawiam. Pozdrawiam Hardaska

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie robiłam żadnej biżuterii. Zbyt to skomplikowane i wymaga nie lada precyzji, tym bardziej podziwiam bransoletkę. Naprawdę robi wrażenie. Tunika doczeka lepszych dni, jestem tego pewna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też nie lubię robić od góry, a już rękawy to koszmar dla mnie!
    z biżuterii kiedyś robiłam kolczyki, taka fajna praca z błyskawicznym efektem, bardzo to lubiłam!
    Kobiety dyktatorów brzmią bardzo zachęcająco, wytrzymać z dyktatorem to chyba wyższa szkoła jazdy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja robić od góry umiem ale też nie przepadam. Bransoletki świetne, dziewczyny będą zachwycone! Kobiety dyktatorów mam na półce ale masz rację, tego sie nie czyta jednym tchem. Ja z tej serii czytałam Wojenne dziewczyny i polecam ale też na raty. Czytania po angielsku nieodmiennie Ci zazdraszczam i podziwiam. Ściskam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń