środa, 5 lutego 2014

Wspólne dziergania i czytanie



Jak co środa -  zabawa z Maknetą



W tym tygodniu z czytaniem nie posunęłam się zbyt daleko. Nadal "Dzienniki kołymskie", z tym że nie chodzi o ciężkość lektury, ale o niemożność czytania. Książka wciąga nie samą akcją, bo nie dzieją się tam zapierające dech w piersiach rzeczy, nie czeka się się, co przyniesie kolejny rozdział. To kolejna książka, krórą można czytać powoli, odkładać po kilku przeczytanych stronach, bądź czytać nonstop. Przy okazji lektury dowiaduję się, np. że Kołyma, to "złote serce Rosji". Możliwe, że uczyłam się kiedyś w podstawówce o tym, ale jakoś w głowie mi nie została ta nazwa. Tu okazuje się, że złoto to tylko jeden z kruszców, które są tam wydobywane, bo poza tym jest i srebro, platyna, uran, kobalt, rtęć, cyna, ołów, nikiel, żelazo, miedź, molibden, wolfram, węgiel, ropa, gaz...
Książka składa się z opisów podróży przez Kołym, naprzemiennie z rozdziałami opisującymi jednostki, szczególne jednostki, które autor spotkał na swej drodze.  Jedna z kobiet mówi mu: " Ja jeszcze za cara się rodziłam, potem był Lenin, Stalin, i wszystkich przeżyłam. I Bóg mnie nie zabiera".
Dlaczego opisuje te postacie? Oto cytat:

"...bo to ostatnie chwila, żeby zapisać, co było im dane przeżyć, doświadczyć. Bo to ludzie wyjątkowi - oni widzieli dno życia, w łagrze przeszli granicę, poza którą rozpada się wszelka dusza. Ale najbardziej będę chciał usłyszeć, co było później, jak z takim doświadczeniem żyć. Jak oni żyli?"
Bo Kołyma, to także miejsce zsyłki... starszne miejsce;


A w robótkach na szydełku mamy to:



Kolejna czapka, dwukolorowa. Na razie tylko denko, bo zaczęłam ją robić wczoraj w nocy, podczas oglądania filmu.
Czapeczka powstaje wg tego filmiku, na YT; moja wersja będzie czapeczką dla starszej dziewczynki - może w końcu coś wyjdzie dla Moniki? Bolerko, któe ukończyłam okazało się za małe, może czapka będzie dobra? Wybrałam włóczkę białą i melanż, którego używałam do bolerka. Zastanawiam sie, czy gdyby użyć innego rodzaju włóczki, nie powstałby ciekawy kapelusik na lato?

20 komentarzy:

  1. czapka boska.Ksiązka musi być ciekawa.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, mam nadzieję, że wyjdzie ładnie.

      Usuń
  2. podziwiam za czytanie,mnie ostatnio nie ciągnie, czapka bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam różnei, generalnie wybieram czytanie częściej, niz dzierganie. czapkę bardzo ciekawie się robi.

      Usuń
  3. Muszę w końcu wykopać tę Kołymę, niech ujrzy światło dzienne. Świetna czapeczka, bardzo fajny wzór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak juz zaczniesz, to myślę, ze spodoba Ci się. opowieści sa oczywiście mocne, ale to co innego, niż "syberiada", w której widziało się to, jakby w czasie teraźneijszym; tutaj to odległe wspomnienia.

      Usuń
  4. Hmm... Tak patrzę na tę okładkę, patrzę... I chyba kiedyś dawno temu czytałam jej fragmenty w "Magazynie" Gazety Wyborczej... Bardzo mi się podoba reporterski styl pisania Hugo-Badera.
    Czapeczka zapowiada się słodko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. styl dobry i treść. daje sporo wiadomości, a przy tym ożywia to wszystko historiami

      Usuń
  5. Czapka będzie świetna, a jeśli zrobisz z bawełny to będzie idealna na lato.
    Jestem sentymentalna i chciałabym tylko czytać o tym jaki świat jest piękny i jak cudownie się na nim żyje ludziom, ale wiem że to nie możliwe, ale pewnie z tego powodu nie mogę sobie odmówić czytania romansów, a nie poważnych powieści jak te Dzienniki Kołymskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Makneto, ja uciekam w świat fantasy, z czego wielu się śmieje. nawet mój mąz kiedyś stwierdził, że ja żyję w swoim własnym świecie wrózek i elfów, a nasz świat taki niejest i stąd te moje przeżywania różnych życiowych zawirowań i chamstwa ludzkiego. I uwierz mi, ja też czytam sporo lekkich książek; często inaczej nie potrafię.

      Usuń
    2. Od jakiegoś czasu odczuwam właśnie przesyt "poważnymi" lekturami, choć paradoksalnie to właśnie one najbardziej mnie pociągają. Skutek jest taki, że moje ostatnie czytania ciągną się niemożliwie; nigdy wcześniej nie czytałam tak długo i z takimi przerwami jednej książki. Może to czas, żeby zamienić na wróżki i elfy:) Też lubię fantasy:)

      Usuń
    3. ja po prostu odlatuję w taki nierealny świat, kiedy rzeczywistość mnie przytłacza, albo iedy naczytam się za dużo o okrucieństwie itp sprawach.

      Usuń
  6. cZapka zapowiada się ciekawie, a dziennki świetnie się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejny fajny wzór na czapkę. Zrób cos koniecznie dla Moniki i to z tej nitki co się jej tak podobała. Ja też uciekam w fantasy co zupełnie nie przeszkadza mi być fanka kryminałów- różnorodność jest ciekawa i nie nudna, prawda? Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika juz przymierza kawałek czapki i się cieszy.
      Oczywiście, że dzięki różnorodności świat jest ciekawszy.

      Usuń
  8. Powoli dojrzewam do tej Kołymy, dawniej łatwiej mi się czytało tego typu książki, a teraz jakoś mam opór ...
    czapeczka świetnie się zapowiada
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, ta nie uderza aż tak mocno, aczkolwiek niektóre opisy, sytuacje... brrrr!

      Usuń
  9. Czapeczka wygląda slicznie. Załuję, że nie mam Twoich szydełkowych umiejętnosci, ale co srodę przychodząc na Twojego bloga dostaję porządną dawkę motywacji. Za co bardzo Ci dziękuję. Chyba wiem o jaki typ książki Ci chodzi (taki bardzo rosyjski), nostalgiczny jak słowianska dusza i trudny do przejscia jak tamtejsze życie. Pozdrawiam Hardaska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy czytam tego typu książki, zastanawiam się, jak to jest żyć w "tym" od zawsze, albo zostać skazanemu i juz tam zostać, z wyboru, albo samemu się na to skazać. o takich historiach między innymi tam się czyta.
      Pięknie to ujęłaś "nostalgiczny jak słowianska dusza i trudny do przejscia jak tamtejsze życie". podoba mi się bardzo.

      Usuń