czwartek, 20 lutego 2014

Szydełkowe czapki




....posypały się jedna za drugą. Nie znaczy to jednak, że nagle zaczełam szydełkować w ekspresowym tempie. Przypadkowo tak wyszło, bo podczas wieczornych seansów wybierałam sobie jakąś czapeczkę i dziergałam. Potem kolejną i kolejna, i nagle wszystkie się udało skończyć. Nadszedł więc czas na prezentację. Oto one:

Gosi pudrowo różowa, wzór dość zwarty, przypomina mi stokrotki.



Moje dziecko tuż przed wyjściem do szkoły, więc i humoru za bardzo nie miało i chęci do pozowania. Przypomnę jeszcze, że robiłam ją według instrukcji  Crochet Blossom Beanie Hat



Jestem bardzo zadowolona z efektu, a Małgosia już polubiła czapeczkę. Zdjęcie zrobiłam tuż przed małą zmianą, mianowicie doszydełkowałam jeszcze jeden rządek kwiatków i zasłonił on ucho całkowicie. Teraz Gosia już jest kompletnie zadowolona.

Monika z reguły chętnie pozuje, stąd więcej zdjęć. Czapeczka to Crochet cap Blaise



Pierwsze zdjęcie o poranku, więc troszkę nam sie zamgliło. Kolejne zrobiłam już później, w towarzystwie Izabelki.


Ponieważ włóczki nie sa mocno kontrastowe, nie widać tak pięknego, wachlarzowego ułożenia pasków, a daje ono przepiękny efekt.



Monika specjalnie przymierzała czapeczkę milion razy, bo życzyła sobie dość głęboką. I taka też wyszła. Jest dość ciepła, bo kolorowa włóczka to mieszanka kid moheru, a biała to bardzo delikatny akryl.



Mina Moniki bezcenna! Mimo, że lubi zdjęcia, wkurzyła się już tym pozowaniem, które przerywało jej zabawę z Izabelką.



I jeszcze zbliżenie wzoru, bo jest naprawdę ładny.




Nie muszę chyba dodawać, że ta srebrna nitka znacznie zwiększyła przywiązanie mojego dziecka do czapki?



I na koniec.... perełka. Nie w sensie wyjątkowości dzieła, ale tego, że po raz pierwszy mój mąż zażyczył sobie, abym wydziergała mu czapkę. Początkowo miałam chwycić za druty, ale skończyło się na szydełku. Wzór to Crochet Rib Hat, który świetnie udaje ściągacz na drutach.



Czapka powstawała dwa razy. Wydziergałam połowę i nagle okazało się, że jest za ciasna i nie ma takiej opcji, żeby Artur ją nosił. Nie mam nikogo innego do sprezentowania męskiej czapki, więc sprułam wszystko do pierwszych trzech rządków i zaczęłam od nowa, zwiększając liczbę słupków.




Tym razem wyszła taka jak trzeba. Co prawda ja miałam inną jej wizję. Chciałam zrobić dłuższą z wywijanym brzegiem, ale Artur nie chciał. Ugięłam się więc, bo w końcu to nie ja będę ją nosić.



Włóczka to wełna, chyba jeszcze z PRL-owskich czasów,  bardzo miękka, w pięknym kolorze granatu. Nie miałam czasu na inne ustawienia aparatu, bo mąż i tak wściekał się, że musi pozować. Zrobiłam więc tylko te trzy zdjęcia na szybciutko i kolor znacznie się rozjaśnił. Czapka już poszła w ruch, z czego bardzo się cieszę.


9 komentarzy:

  1. Rewelacyjne czapki :-) Szczególnie dziewczynki wyglądają w swoich cudnie :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. dziewczęce zawsze chyba są ładniesze:)

      Usuń
  2. Jak to nie widać? Wszystko pięknie widać:) Te wachlarzyki są prześliczne!
    Wszystkie czapki bardzo udane, wspaniała kolekcja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te wachlarze podobały mi sie bardzo, od samego początku.

      Usuń
  3. Wszystkie czapki sa fajowe, choc te dla dziewczynek... ladniejsze...
    I tak masz szczescie, ze maz WOGOLE zapozowal, bo z mezami to nigdy nie wiadomo w tej kwestii.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz chyba tak jest, że dziewczynki mają ciekawsze ciuszki. a mąż tak się wykręcał, że szok!

      Usuń
  4. a gdzie ... czapka dla Izabelki? Na poważnie to wszystkie czapki śliczne i wszystko widać, i wybrałaś superaśne wzory.
    Pozdrawiam ciepłó

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne Ci te czapki powychodziły. Dziękuję Ci bardzo za wzory akurat moja chrzesnica na wiosnę dostanie dwie nowe czapki:-))) Ale dziewczynki urosły! I jakie są śliczne! Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  6. lawina pięknych czapek, ja tez do telewizji wolę szydełko i coś prostego dziergać, space bardzo piękny,śliczne córki masz a i pomoc się zaczyna.

    OdpowiedzUsuń