czwartek, 6 lutego 2014

Luty nas zabił



Co roku, na przełomie stycznia i lutego, zaczynam wypatrywać pierwszych oznak kataru lub kaszlu. Jakoś tak jest w naszej rodzinie, że ten okres jest najgorszy. Może to kwestia pogody? U nas temperatury na plusie, czasem jakiś mały przymrozek, więc chyba te bakterie i wirusy szaleją w powietrzu. W szkole u dziewczyn od późnej jesieni choroby, grypy żółądkowe, nawet ospa wietrzna. Moje dzieci uchowały się do tej pory.
Dwa tygodnie temu Izabela przyniosła z przedszkola kaszel. Musiał to być wyjątkowo złośliwy kaszel, bo sieknęło Artura i mnie straszliwie. Ostatnio chorowaliśmy 5 lat temu - w Polsce, po przylocie, kiedy klima  w samolocie zapodała nam dodatkowe zarazki. To było straszne, chyba cała rodzina pamięta:)
Teraz podobnie, choć zdecydowanie lżej. Artur był u lekarza w poniedziałek, a we wtorek Gosia, Iza i ja; dziś pewnie Monika, czyli cała rodzina zaliczy antybiotyk.
Nie powinnam się tak przejmować, wszak dwie najstarsze nie dostawały go przez 2 lata, a Izabela rok temu, o tej porze. Nie jest tak dramatycznie, ale i tak nie lubię tej opcji i wybieram ją naprawdę wtedy, kiedy nie ma już szansy na nic innego.
Nic to. Wkrótce wszyscy będziemy zdrowi, a wiosna za pasem.

9 komentarzy:

  1. Ojej!Ja też nie lubię kiedy chorujemy,albo dzieci chorują...Dużo zdrowia i pogody ducha!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie cierpię podawać antybiotyków dzieciom, ale jak nie ma wyboru, to cóż począć, ładujemy w dzieci ten syf. U nas przesilenie chorobowe było w listopad/grudzień i mam nadzieję , że na ten sezon grypowy starczy, pocieszam się że niedługo wiosna, którą czuć już w powietrzu. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia Wam wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu ,zycze wiec wam wszystkim zdrowka i byle do wisny a ta chyba juz sie spieszy,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, życzę Wam szybkiego powrotu do zdrowia!
    Antybiotyków nie ma co demonizować. Wiadomo, że to nie cukierki, ale przecież właśnie po to są, żeby stosować, kiedy trzeba. Lepiej antybiotyk teraz niż szpital za chwilę. Moje dzieci co jakiś czas załapują się, choć od jakiegoś czasu Krzyś znacznie rzadziej niż kiedyś - pewnie nabrał odporności.
    Pozdrawiam cieplutko,
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrówka wszystkim życzę i dobrej pogody.
    U mnie słoneczko świeci i mam nadzieję, że tak zostanie do wiosny. :)))
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrowia dla całej rodziny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję Wam za wszystkie życzenia zdrowia i miłe komentarze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymajcie się, precz z choróbskami!!!

    OdpowiedzUsuń