niedziela, 2 lutego 2014

Bolerko dla 6-latki



Miało być dla Moniki, która była sześciolatką, ale póki co, Monika niedługo skończy lat 7, poza tym urosła i  dlatego bolerko dostała Izabelka. Monika jest zawiedziona, więc muszę myśleć o czymś dla niej i mieć nadzieję, że ukończę o czasie.




Swoją drogą, to nie wiem, jak zrobiłam tę próbkę, a potem wyliczenia, że bolerko wyszło takie małe!



Rękawy i wszystkie brzegi wykończyłam szydełkiem, najprostszym z najprostszych wzorków - wachlarzykami.



Poniżej prezentacja na właścicielce, która dziś wyjątkowo miała świetny humor i pozowała dość dobrze do zdjęć. Tylko kilka wyszło z głupiutkimi minami.






Bolerko dziergałam jedną nitką kid moheru, ma być tylko narzutką, a nie prawdziwym grzejącym ubraniem.



Nie wymyśliłam jeszcze zapięcia, ale też nie wiem, czy będzie ono potrzebne.




Rękawy wyszły trochę za długie, stąd te marszczenia, ale teraz tak patrzę na zdjęcie i stwierdzam, że nie wygląda to źle.









14 komentarzy:

  1. Ależ ona do Ciebie podobna! Tylko mniejsza i biała;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po pierwsze, jak zobacczyłam zdjęcia z ogrodu botanicznego, to zastanowiłam się, jak to możliwe że u was aż tak zielono - po zdjęciach kwitnących pierwiosnków w polowie stycznia nie wydało mi się to aż tak nierealne - no ale jak zobaczyłam, że zdjęcia z czerwca, to wszystko wydało mi się bardziej realne. Właściwie to świetny pomysł wrócić do zdjęć z późnej wiosny/lata, gdy na dworze zimno, śnieg lub ewentualnie szaro.
    Bolerko bardzo udane - mnie też często zdarza się, że mimo próbki i obliczeń, to co robię, wychodzi za szerokie lub za wąskie, a przekonać się można dopiero, jak kawałek jest już gotowy. Nieraz zdarzyło mi się pruć całkiem spore kawałki. Najlepszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwiosnki i cyklameny kwitną bardzo często w styczniu. a zaczęłam publikowac takie wpisy, bo latem niekiedy nie wystarcza mi czasu:)
      z bolerkiem najważniejsze, ze pasuje choc na jedną:) i nie muszę całkowicie pruć.

      Usuń
  3. Śliczne bolerko ;-) Piękna włóczka - idealnie kolory.
    Modelka cudowna - cudowne pozowała.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. ono jest piękne, a modelka zachwycona tzn że musi byc piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. modelka zachwycona bardziej pozowaniem niż bolerkiem, ale faktycznie nosiła je cały dzień

      Usuń
  5. Bardzo ładne bolerko, modelka prezentuje je uroczo, a dla Moniki na pewno coś wkrótce wydziergasz.
    A za długie rękawy zawsze można po prostu podwinąć. Jeśli chodzi o wygodę to ja preferuję wszystko zapinane. Może wystarczy przyszyć jeden guziczek i zapinać go za muszelkowy brzeg zamiast robić nową dziurkę na guzik.
    Moja Judyta nie specjalnie chce nosić wydziergane przeze mnie ubrania (czapki i szaliki nosi bez protestu), bo ona jest ciepłokrwista i szybko we wszystkim robi się jej za gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie tak myślałam o jednym guziku, bo zawsze to większa pewność, że nie spadnie.
      moje dzieci też nie są wielkimi fanami dziergadeł, ale jak juz cos im podpasuje... co prawda ja też nie moge powiedziec o sobie, żebym je zasypywała sweterkami czy czym tam jeszcze:)

      Usuń
  6. Mała rozrabiara wygląda ślicznie:) A starsza na pociechę koniecznie też musi coś dostać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie się zastanawiam co też dla starszej wykombinować. jakoś nie mam natchnienia na większe rzeczy... może czapeczka?

      Usuń
  7. Bolerko bardzo ładne, a modelka nieziemska. Miny mi nie przeszkadzają, a wprost przeciwnie, dodają modelce uroku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak mówiłam, miała dobry humor, to pozowała; w innym wypadku, nic by nie wyszło.

      Usuń