czwartek, 16 stycznia 2014

Rodzinne święto



Tak się składa, że w styczniu Artur obchodzi urodziny. W tym roku, z tej okazji, wybraliśmy się całą rodziną do restauracji. Nie było to takie relaksujące wyjście, bo z trójka dzieci, zwłaszcza trójką niezwykle żywych i ciekawych świata dzieci, nic nie jest łatwe i relaksujące.
Upierałam się na to wyjście szczególnie, ponieważ nie poszliśmy nigdzie w listopadzie, kiedy to świętowaliśmy naszą rocznicę ślubu. Mieliśmy plany, dzieciaki nastawiły się na kawiarnię, jakies dobre ciasta i klapa!
Teraz, dziewczyny pełne radości i ekscytacji, wybrały sobie uroczyste, białe suknie, uczesały się i na godzinę przed wyjściem bez przerwy pytały: kiedy?, kiedy?, kiedy?!


Do zdjęć najchętniej pozowała Izabelka:



...aczkolwiek wszystkie wyszły z wesołymi minkami...




...i w ciekawych pozach...





Tutaj solenizant, już na miejscu.w restauracji:




...i wszystkie trzy z tatusiem, z tym, że Małgosia obraziła się na aparat, na mnie i na wszystko; w pewnej chwili myślałam, że całe wyjście będzie klapą:


Zdjęć Moniki nie mam, bo za kazdym razem robiła głupią minę, przewracała oczmi i starała się wyjść jak najgorzej. Sobie musiałam zrobić zdjęcie sama, niestety, więc jest jakie jest:



W domu oczywiście był tort, taki jak Artur lubi, czyli śmietanowo-waniliowy:





 Żeby było ciekawiej, wstawiłam świeczki, których nie można zdmuchnąć. Dzieci miały radochę, kiedy tata gasił i gasił, a świeczki zapalały się wciąż od nowa:




...proszę bardzo, kolejne zdjęcie dokumentujące proces gaszenia:



i kolejne...




Przy ostatnich ujęciach ustawiłam balans bieli i od razu widać różnicę. Wcześniej niemiałam na to czasu, zwłaszcza z dziećmi i zdjęcia sa przyżółcone. Najważniejsze jednak, że zostanie jakakolwiek pamiątka.

15 komentarzy:

  1. Ha, ha, fajny numer z tymi świeczkami:) Ale w końcu chyba się jakoś udało i nie trzeba było ich gasić wodą? Szkoda byłoby tortu, wygląda bardzo apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te świeczki nie gasną! musiałam je wyjąć i naprawdę zgasić wodą!

      Usuń
  2. Fajne są takie wyjścia rodzinne. Ania ale zrobiłaś numer mężowi :) 100 lat dla solenizanta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie wyjścia są super, zwłaszcza, że nie cieszymy się nimi często. Dziękuję w imieniu Artura

      Usuń
  3. Kurczę, ja to zawsze zacofana jestem! Nawet nie wiedziałam, że takie świeczki istnieją! Fajne są. Chętnie bym się w nie zaopatrzyła.

    To wszystkiego najlepszego dla Artura! Spełnienia marzeń, zdrowia i miłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiedziałam, dopiero na opakowaniu wyczytałam. Dostałam je w "sklepie eurowym" i zdecydowałam się je nabyć, nawet jeśliby tak nie działały. W końcu majątku tam nie kosztowały. Może wlepszych sklepach działałyby jeszcze lepiej? poszukaj.
      Dziękuję za życzenia w imieniu Artura

      Usuń
    2. Kiedyś podejdę tam z ciekawości i zobaczę, czy są. Swoją drogą, to te sklepy mają czasami naprawdę fajny - i tani! - asortyment.

      Usuń
    3. koniecznie sprawdź; i absolutnie zgadzam sie z Tobą, bo często, gęsto, trafiałam tam na ciekawe rzeczy; a cena... tylko kupować!

      Usuń
  4. wszystkiego dobrego dla męża, pamiątka wspaniała i przeżycie dla dziewczynek ekstra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ten sposób ten dzień został jakoś wyróżniony spośród innych, powszednich. Dzieci faktycznie spędziły czas całkiem miło.

      Usuń
  5. wszystkiego dobrego,milego i cieplego dla meza,a dziewczynki to jak krolewny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu z tego wszystkiego tzn.o tych dziwnych swieczkach zapomnialam ci powiedziec ze wygladasz swietnie i fason tej sukni ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu męża, dziewczynek i swoim:) sukienka jest ciekawa; dostałam ją i jakoś tak pasuje

      Usuń
  7. Jeśli chodzi o Małgosię, to chyba taki wiek - Krzysiek też ciągle o wszystko obrażony, nieważne co się zrobi czy powie.
    Ale fajnie, że sobie zrobiliście takie wyjście.
    Pozdrawiam,
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, to taki wiek i staram sie nie przejmowac i opanowywac sytuację, ale czasami az mnie skręca.

      Usuń