wtorek, 21 stycznia 2014

dzięcięce dziurawe legginsy



Izabela w tym roku zaczęła przedszkole. Od niedawna przychodzi z dziurami w legginsach. Stare, można wyrzucić, ewentulanie obciąć i czekać na cieplejsze dni, ale jeśli dostaje nowe, a dziura pojawia się już po pierwszym użyciu?

Zmontowałam łatki-kwiatki na dziurkach:





Kółeczka zrobiłam z materiału ściągniętego fastrygą, na wierzchu guziczek lub serduszko, jak w przypadku fioletowych:



Do tego kilka domalowanych gałązek - marker niezmywalny, dla pewności przygrzany żelazkiem. Aha, malowałam na materiale z wkładką papierową w środku, żeby tusz nie przesiąknął na drugą część materiału.




Izabeli garderoba już podratowana, a co z Moniką? Ma ona niezaprzeczalny talent do rwania rajstop. Najpierw zdarzało się to na początku roku szkolnego: ekscytacja powrotem w mury szkolne, szaleństwo na przerwach, itd.. codziennie jedna para rajstop szła pod nożyce. Obcinałam nogawki i robiłam takie krótkie legginsy pod spódniczki, ale ile można mieć takich legginsów!? 14 par już po 2 tygodniach! Potem jakoś wszystko się uspokoiło, aż do teraz. Ostatni tygodzień był masakryczny! Codziennie wielka dziura na kolanie. Zastanawiam się ciężko, co zrobić z tym fantem? Artur narzeka, że zaczyna pracowac tylko na rajstopy i inne fatałąszki dla czterech kobiet(ale to narzekanie to takie z przymróżeniem oka).

15 komentarzy:

  1. Rzeczywiście to jest problem, ale wymyśliłaś genialne rozwiązanie, te łatki są urocze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję; a nad rajstopami pomyślę

      Usuń
  2. Co za pech z tymi rajstopami:( W pl dzieciak dostałby spodnie z łatami i sprawa załatwiona, a tam... mundurek.
    A może w tam takie rajstopy słabe?
    Z leginsami sobie poradziłaś to może i z rajstopami coś wymyślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, moze faktycznie takie słabe? ale w sumie, jak przejedzie kolanami po asfalcie... to chyba żadne nie wytrzymają

      Usuń
  3. Trochę dłużej posłużą te legginsy, w dodatku świetnie wyglądają!
    Na rajstopy nie mam sposobu, po prosu zszywam (szew na szwie czasem) i idą pod spodnie. Gdzieś widziałam fajny sposób na przerobienie rajstop na podkolanówki: obicinasz i na górze wciągasz gumkę, a potem doszywasz ozdobną falbankę, koronkę czy co tam chcesz. Możesz tak jeszcze pokombinować.
    Pozdrawiam ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też bym zszywała rajstopy, ale one są częścią szkolnego mundurku, do krótkich spódnic. takie wielkie dziury po zeszyciu dają niezbyt estetyczne szwy, a jeszcze w momencie kiedy są one widoczne... ale pomysł z podkolankami warty wykorzystania; już obcinałam tak, ale nie pomyślałam o zrobieniu podkolanek/skarpetek ozdobnych.

      Usuń
  4. pamiętam takie dziury w spodniach mojego syna, nie mam niestety takiego talentu ja Ty do maskowania tych dziur. dla mnie te dziury były oznaką, że syn dobrze się bawił w przedszkolu. Twoja córa, dzięki poczynionym zniszczeniom, zyskała nowe, niepowtarzalne ubrania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony tak, cieszę się, że młoda miała fajną zabawę, a z drugiej strony... ciągłe kupowanie i kupowanie nie bardzo mi sie uśmiecha.

      Usuń
  5. Ładnie, a przede wszystkim to świetny pomysł na uratowanie dzięcięcych ubranek
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. ale masz pomysły i zdolności.
    A rdeser ocky road bardzo mi się kojarzy z irlandzkim deserem, taki popularny. Za słodki ulepek jak dla mnie ale moze to tylko w kafeteriach jest taki słodki a domowej roboty już mniej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rocky road cake zrobiłam dlatego, że prosiła mnie o to moja córka. ona przyniosła pomysł z domu irlandzkiego. ja używam czekolady gorzkiej do zrobienia go w domu, więc nie jest az tak słodki. nie uznaję tutejszej "cooking chocolate" do przygotowywania deserów. uważam, że jest nienajlepsza, a kawiarniach nie wiem z czego robią ten deset. Może właśnie z tej niby-czekolady, w której więcej tłuszczu i cukru niż kakao?

      Usuń
    2. nie pomyślalam o tym, no pewnie że pomysł z gorzką czekoladą jest swietny. Może i ja się skuszę zrobić rocky road? :)

      Usuń
    3. zrób koniecznie, bo w domu możesz pokombinowac ze składnikami i wybrac te, które najbardziej lubisz. nie będziesz żałowac!

      Usuń
  7. ja ratuje dziurawe rajstopy naszywajac łatki z dzierganych na szydelku kwiatkow. na nieładny szew naszywam i gdzieniegdzie indziej, losowo i kolorowo. rajstopki robia furore!
    moze i szkolne by sie tak dalo - jakis malo kontrastujacy motyw, liscie czy kwiatki czy po prostu łańcuszek i jakieś dżety...
    podgladam na fb pewne dziewcze, ktore szyje rajstopy/legginsy z wielu innych. wprawdzie maja poziome i bardzo widoczne szwy, ale rdodaje im to uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie problemem jest to, że nie mogę na szkolnych rajstopach takich rzeczy czynić. To jest część mundurku i ma być właśnie taka, bez ozdób, bez kolorów, bez nitów itp. W szkole dziewczyn nie ma bizuterii - co najwyżej małe wkręty, nie ma makijażów(a szóste klasy np chętnie by już przychodziły wymalowane), nie ma odstępowania od mundurków. ma być jednolicie i koniec.
    Ale na inne rajstopy, pomysł jest ciekawy i napewno niebanalny.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń