czwartek, 12 grudnia 2013

Dywanik pętelkowy raz jeszcze



Takich łazienkowych dywaników nigdy nie jest za dużo, bo kiedy jeden w praniu, to drugi czeka, itd. Zatem z najróżniejszych resztek włóczkowych, głównie akryli, mieszanek o nieznanym składzie i bawełny, powstał taki oto pętelkowy dywanik okołowannowy, dość spory bo 60x90cm:




Uprzejmie proszę nie zwracać uwagi na konstrukcję pod wanną. Jako że ostatnio, czyt. 3 miesiące temu, uprzejmy pan hydraulik połamał nam osłonę wanny, tak to wszystko zostało i straszy swoim widokiem. Jakiś tam pomysł Artur już ma w głowie, ja mam swój, więc zobaczymy czy połączymy siły i powstanie coś sensownego, czy też jeszcze przez jakiś czas łazienka będzie tak wyglądać.


Za to kolejny projekt łazienkowy powoli przyrasta:


 Basia kiedyś w komentarzu zapytała, czy to tapeta czy malowanki. Odpowiedź brzmi: tapeta, pocięta w drobne kawałki. Mam nadzieję stworzyć cos przyjemnego dla oka, a jednocześnie praktycznego, bo na tych wszystkich "niby płytkach" nie będą tak widoczne wszelkie zacieki po farbach. Dziewczyny mają niesamowity talent i ścianę musiałam malować - tak, bo umyć się tego już nie dawało - co miesiąc. Tapeta jest pokryta zabezpieczającą warstą zmywalną, więc mam nadzieję, ze to wszystko zadziała. Czekać mnie będzie tylko "zafugowanie" przestrzeni pomiędzy.  Póki co.... przyklejamy. Oczywiście niazastąpionym klejem PVA.

8 komentarzy:

  1. Ta tapeta świetnie wygląda! Super dobrane kolory - takie pastelowe. Może całość potem pociągnąć bezbarwnym lakierem wodoodpornym dla zabezpieczenia?

    OdpowiedzUsuń
  2. W końcy ktoś jeszcze zauważył i docenił moją katorżniczą pracę! upierdliwe było to cięcie tapety w pasy, a teraz jeszcze na cegiełki:) ale też mi się podoba. Zastanawiam się, czy nie zrobiłam źle z tymi mocniejszymi akcentami, ale jeśli, to trudno. Zrywać teraz tego nie będę. Oczywiście, że całość będzie pomalowana lakierem i mam głęboką nadzieję, że spełni on swoje zadanie!

    OdpowiedzUsuń
  3. A jak się robi taki dywanik? Bo fajny pomysł na resztki a tych mam sporo. Ostatnio trochę zużyłam na czapki (niebawem wpis na ten temat), ale i tak mam sporo kłębuszków do zagospodarowania.

    Aniu, masz dar dobierania kolorów i deseni - widać to po szyciu, malowaniu, pudełkach i tapetach. Niezły pomysł i ekstra wykonanie.

    Motylek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motylku, poszukam gdzieś zachomikowanej strony z przepisem i wkleję, a jeśli nie, to może wkońcu zmobilizuję się i zrobię foto instrukcję.
      Dziękuję za te wszystkie miłe słowa. cieszę się, że się podobają moje prace,aczkolwiek wiele osób uważa, że mam taki "słitaśne", zbyt cukierkowe upodobania. Z tym, że jeśli mi to odpowiada... to chyba najważniejsze.

      Usuń
  4. Aniu, dokładnie to samo sobie pomyślałam, co Motylek - masz niesamowity talent do patchworków w każdej formie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. renya, dziękuję bardzo; chyba uniosę się w górę z dumy i radości:)

      Usuń
  5. Aniu to wspanialy pomysl z ta tapeta w lazience ale skad ty biezesz tyle cierpliwosci zeby to ogarnac,a ciasteczka sprobuje zrobic w sobote ,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd biorę cierpliwość? hmm, sama nie wiem, bo powinnam jej mieć mało. ale taka praca często uspokaja moje nerwy, wycisza mnie; zapominam się w niej, zatracam

      Anka

      Usuń