wtorek, 12 lutego 2013

Wrześniowa wycieczka do Lullymore






Wrześniowa pogoda była piękna i jak najbardziej nadawała się na wyprawę, ale ogród, który był zrekonstruowany niedaleko miejsca piknikowego, stracił dużo na swej atrakcyjności. Niemniej jednak wstawiam kilka zdjęć.


Ogród podzielony jest na kwatery. Ta część jest nowsza, ale w innym miejscu, grządki wyznaczają okorowane bale. Wygląda to świetnie, niestety, z roślin pozostały pozbiorowe resztki i zdjęcie nijak nie chciało "wyglądać". 




W tle pergola, nie mam pojęcia dlaczego pusta. Nie miałam nawet czasu podejść i się przyjrzeć, czy to kwestia braku roślin, czy np. ich wymarznięcia. Na głównym planie konstrukcja dobra zarówno dla wszelkiego rodzaju groszków, fasolek, jak i kwiatów umieszczonych wysoko:  


Bardzo podoba mi się ten pomysł, gdybym miała miejsce, zrealizowałabym go w swoim ogrodzie.


Kolejna rabatka z... no właśnie, z czym? Urokliwa bardzo; wrażenie psuje straszliwie sztuczna sikorka umieszczona na czubku, którą widać dopiero z bliska. Z daleka całość wygląda jednak ładnie, może poza brakiem roślin(niestety, jesień):



Wychodzimy z ogrodu i wąską dróżką(może nie taką wąską) kierujemy się do kolejnego, ślicznego zakątka:



Cóż to za miejsce? Zakątek elfów:


Możliwe, że dla wielu z Was wyda się to po prostu głupie, dziecinne, naiwne. Dla moich dzieci było to duże przeżycie. Nie mogły się oderwać od tego miejsca. A i ja, zwolenniczka fantasy, spędziłam tam dużo czasu.  

Zaraz na początku witają nas stosowne strofy:



Potem można już tylko oglądać, napawać się widokiem miniaturek i liczyć na pojawienie się elfa:))




Przeróżnych domków była cała masa; bardzo podobały mi się te ukryte w zboczach. Trochę hobbitowskie, tyle, że bez okrągłych drzwi. 



Wieża i schodki wkoło niej biegnące - cacko.



Zamek zbudowany z kory...



...i prowadzący do niego wiszący most.



W torfowym zboczu, z drugiej strony tej "wystawy", kolejne wejścia do domków schowanych w ziemi. Tym razem widać sporo mchu, który dodaje scenerii jeszcze więcej uroku. 





I to by było na tyle, jeśli idzie o część drugą.

2 komentarze:

  1. Jakie codowno- bajkowe to elfowo...

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne, ja też byłam zachwycona; nie mogłam tylko zrobić zbyt dużej ilości zdjęć, bo dzieci uciekały

    Anka

    OdpowiedzUsuń