sobota, 5 października 2013

Rezultaty szkoły polskiej



Małgosia nigdy się specjalnie nie wyrywa z chwaleniem, co tez osiągnęła w szkole polskiej. Tydzień temu usłyszałam od nauczycielki, że jako jedna z dwóch dziewczynek, rozwiązała poprawnie całe ćwiczenie. W tym tygodniu było czytanie na głos i dostała pochwałę(za osiągnięte wyniki; jeszcze rok temu dukała i składała prawie 100% wyrazów, teraz czyta już prawie płynnie), a w domu wyciągnęła kartkę z ćwiczeniem ortograficznym. I tą kartą musze się pochwalić:




Nie zrobiła ani jednego błędu!!! A jeszcze na korytarzu nauczycielka rozmawiała z rodzicami, jak strasznie jest, jeśli idzie o ortografię właśnie. W tym momencie od razu do głowy przyszła mi Małgosia, jako że wybiera ona raczej czytanie po angielsku(wiadomo, idzie szybko, łatwo i przyjemnie), więc nie ma tak dużo okazji opatrzeć się z pisownią polską. Zaskoczona byłam totalnie tak dobrym wynikiem! 
Nie łudzę się, że sama szkoła polska, która jest tylko raz w tygodniu i trwa 2 godzinki, zdziała cuda. Potrzeba dużo, dużo pracy i naszego, rodziców samozaparcia, co przyznaję, nie przychodzi łatwo. W tamtym roku czytaliśmy z Małgosią po 10 minut dziennie. Wyniki były już po miesiącu. W tym roku zaczęła czytać lekturę "Dzieci z Bullerbyn" już w wakacje. Trzeba było pilnować, ale też efekty osiągnęliśmy - czyta wzrokowo po polsku i robi to w miarę systematycznie. Małe to postępy, ale są.
Cieszę się natomiast ogromnie, że Małgosia po raz pierwszy zaczyna chwalić polską szkołę, że zaczyna się jej tam podobać. Może i nauka nie będzie taka straszna? 

9 komentarzy:

  1. Cześć, jestem nauczycielką języka polskiego w Waterford. Kiedy przeczytałam Twój post od razu lepiej mi się zrobiło na duszy, widząc postępy dzięki cięzkiej pracy dziecka, ale i rodzica. Życzę dalszych sukcesów z języka polskiego. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Doniu, dziękuję bardzo za uznanie. wiem, że nie są to oszałamiające sukcesy, ale nas cieszy każdy, najmniejszy postęp. Tobie z kolei życze rodziców, którzy docenią Twój wysiłek i uczniów, którzy będą cieszyć się chwilami spędzanymi w szkole.

    Anka

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie, bez błędów, dobra robota, a może Gosia ma zdolności językowe,masz zdolne dzieciaczki,

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdolna dziewczyna. Jest wspaniałym wzorem dla młodszych sióstr. Oby tak dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie! Gratulacje! To raczej nie po mnie...;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ANIU - gratulacje dla Małgosi! A ja zazdroszczę Wam tej polskiej szkoły, bo jestem zdana wyłącznie na swoje samozaparcie, a na naukę pisania już mi go po prostu zabrakło. Krzyś czyta w miarę płynnie, czytamy codziennie i nie mam już siły na więcej. A szkoda...

    Motylek

    OdpowiedzUsuń
  7. Ula, Renya, mam nadzieję, że to nie był tylko przypadek:)

    Asiu, dziękuję w imieniu Młodej

    Motylku, no tak, gdybym ja była zdana tylko na siebie... nei wiem, jak by to wyglądało. Nie wiem czy byłabym konsekwentna. a tak, szkoła wymaga, choć troszkę pracy. Za to ortografia, naprawdę byłam zaskoczona.


    Anka

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluje Wam obu: Mamie i Córce. Jestescie bardzo fajną rodziną, oby zawsze dziewczynkom wystarczyło czasu i checi by uczyc sie polskiego. Podrózowalam troche ostatnio, przewodnicy znajacy polski maja pracę i sa uwielbiani !!

    OdpowiedzUsuń
  9. Karuzelo, dziękuję za przemiłesłowa. mam nadzieję, ze chęci pozostaną.

    Anka

    OdpowiedzUsuń