wtorek, 15 października 2013

Pierwsze poważniejsze dzieło




...mojej najmłodszej.


Tata i mama. Kto jest kto, łatwo się domyślić - długość włosów. Co prawda Artur ścina włosy prawie do zera i nie nosi takich sukienkowatych koszul czy swetrów, ale wybaczmy Izie. Przynajmniej nie jesteśmy głowonogami:) z tego etapu już wyrosła.  

3 komentarze:

  1. Jako nauczyciel patrzę na ten obrazek w ten sposób: dziecko jest spokojne i radosne o czym świadczy słonko w jasnych kolorach, do tego różowe chmurki, które też mówią o optymizmie. Kolor zielony oznacza wewnętrzny spokój dziecka. Uśmiechniete buzie rodziców świadczą o tym jak potrzega was wasza pociecha. Jedynie co mogłoby mnie zmartwić to brak rąk. A może są pod sukienkami? Pozdrawiam Donia z AGADO. Handmade with love.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z zielonymi włosami ten obrazek wygląda bardzo po irlandzku;) Słodki jest!

    OdpowiedzUsuń
  3. Na moje oko to świetny portret ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń