środa, 16 października 2013

Nieuchronnie zbliża się




...nasze doroczne święto strachów. W tym roku raczej nie wybieramy się nigdzie. Na pewno nie wybieramy się nigdzie! To do nas przychodzą goście.

Gosia, jako jedna z dzieciaków, które dotrwały do końca wakacyjnego konkursu czytelniczego, została zaproszona na imprezę halloweenową do biblioteki. Tak się szczęśliwie składa, że Artur ma wolny ten dzień, więc on pójdzie z Gosią, a ja zajmę się domem i gośćmi.

Zaczęłam powoli robić dekoracje, jako że w sposób dość tani i prosty można stworzyć coś ciekawego i na pewno innego, niż wszystkie dostępne w sklepach pierdułki.

Na pierwszy ogień poszły butelki po mleku:



 Wycięłam część tyłu, żeby można było wstawić kandelek(test gorąca butelki przeszły; nie topią się pod wpływem takiego małego płomyka); Mazakiem wodoodpornym namalowałam pierwsze, co przyszło mi do głowy, więc proszę się nie dziwić, że "dzieło" nie jest jeszcze dopracowane:


Kolejna opcja, to słoiki. Zdecydowanie lepsze są te ze spłaszczoną ścianką. Można narysować coś więcej, niż pojedynczy element.


Kot, okno i czarownica namalowane są na widocznej, pierwszej ściance, a księżyc i nietoperze(czy też ptaki, jak kto woli), na drugiej. Daje to lekki efekt perspektywy. Myślę, że słoiki, które będą stać w domu, podkleję papierem z tyłu i wtedy rysunek jeszcze bardziej się uwidoczni. Te, które pójda do ogrodu, jako latarenki... pozostaną właśnie takie.


Namalowałam jeszcze czarownicę na okrągłym słoiku, ale nie nadaje się ona do pokazania z bliska. Krągłości szkła psują efekt, który i tak nie był oszałamiający.

I tyle, jeśli idzie o początki dekoracji.

4 komentarze:

  1. Aniu - dzięki za podpowiedź - myślę, że zaangażuję Krzysia i produkcja taśmowa ruszy i u nas!

    Pozdrawiam,
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny pomysł z tymi słoikami!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej, jakie fajne! Jestem pewna, że Twoje dekoracje będą najbardziej niepowtarzalne ze wszystkich. Szalenie mi się podobają Twoje rysunki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. dobrze wymyśliłaś a czarownica jest czarownicą, na pewno jeszcze dekoracje własnej produkcji dojdą.

    OdpowiedzUsuń