poniedziałek, 23 września 2013

Maleńka kolekcja


Jeszcze w sierpniu zgromadziłam kilka wydruków akwareli. Leżały dość długo, czekając na oprawę, jako że musiałam wyrzucić wszystko z jednego ze schowków, aby dostać się do zachomikowanych dawno temu ramek. Potem była selekcja. A czy ta? A może tamta? Może ta większa, może ta szersza... W końcu, kiedy zestaw ramek juz leżał przygotowany, zabrałam się za brystol i dobieranie tła. Na koniec, szybkie ułożenie na podłodze(przymierzanie, jak, gdzie, który obrazek) i w końcu młotek w dłoń, kilka gwoździ i jest:







Na razie na ścianie zagościły tylko wydruki obrazów/obrazków. Zaczynam jednak szukać prawdziwych, bo choć sama nie jestem mistrzem pędzla, to zawsze uwielbiałam obrazy.

2 komentarze:

  1. Robisz tak piękne zdjęcia roślinom, że też by mogły trafić w ramki i na ścianę, np ten mak z jednego z ostatnich wpisów:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Renya, dziękuję za uznanie; tak, sama muszę przyznać nieskromnie, ze neiktóre ujęcia podobają się nawet mi, skorej do krytyki swoich "produktów". Zastanawiałam się nawet, czy nie zrobić takiej małej galerii, z tych naj, naj zdjęć na klatce schodowej. Musiałabym tylko wydrukowac je w większym formacie.

    Pozdrawiam

    Anka

    OdpowiedzUsuń