niedziela, 8 września 2013

Lato minęło, a szafki nie są wykończone




Już w kwietniu wspominałam o szafkach nocnych, które wymagały trochę pracy. Póki co, minęły całe wakacje, a ja zdażyłam tylko wyszlifowac wszystko, co częściowo pokazałam już poprzednim razem. Udało mi się też kiedyś złapać dobrą pogodę i pomalowałam szafki jedną warstwą farby.




Ponieważ skusiłam się na jakąś tańszą farbę niż dulux, dostałam za swoje.




Farba nie dość, że śmierdząca nieznośnie, to jeszcze schła, i schła, i schła... Całe malowanie odbywało sie na zewnątrz, co w zestawienie z irlandzka pogodą, nie szło w parze. Potem pogoda nam dopisała, ale zaczęły się też wakacje, a co za tym idzie - dzieci w domu! Malowanie odeszło w zapomnienie.




Jedyne, co uważam w tej farbie za plus to to, że pokryła wszelkie nierówności blatu, a uwierzcie, było co wypełniać! Jeśli się dobrze przyjrzeć, to wciąż widać ciemniejsze plamy, które wymagaja przeszlifowania jeszcze raz i conajmniej dwukrotnego pomalowania.
Mam cichą nadzieję, że teraz, kiedy Izabela jest już dwa dni w przedszkolu, kiedy dzieci chodzą do szkoły i nie muszę 3/4 dnia spędzać na placach zabaw, wszystkie prace ruszą do przodu.
Nauczona doświadczeniem zaopatrzyłam się w ulubionego duluxa i czekam na moment.


8 komentarzy:

  1. A to farbą akrylową malowałaś czy olejną? Na razie widać fantastyczną bazę do dalszych prac:) I jestem bardzo ciekawa efektu finalnego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz Renya, nie doczytałam na etykiecie(a ponieważ to produkt tutejszej firmy "noname":) to wszystko malutkim druczkiem)i wydaje mi się - bo do tej pory nie sprawdziłam, taka byłam wściekła na farbę - że to olejna.
    Mam nadzieję, że produkt finalny będzie wyglądał dobrze; choć poszaleć za dużo nie mogę, bo przy moich niszczycielach nie warto, przynajmniej w tej chwili:) jedna z szafek już jest markerami pomalowana, a druga długopisem - popisy Izabeli:)


    pozdrawiam


    Anka

    OdpowiedzUsuń
  3. Olejna też nie jest zła, a na pewno lepiej się trzyma:) Mój brat całą meblościankę pomalował farbą olejną. Też fajnie wyszło. Jak na mój gust jedyny mankament jest tyko taki, że się błyszczy, choć na białym nie rzuca się to tak w oczy (brat pomalował na bordowo).

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie nie wiem jaka ta będzie, bo jak wspomniałam, firma widmo i tylko ceną mnie skusiła. A w akrylowych nie masz do wyboru połysku? U nas dulux ma 3 rodzaje akrylowych: matt, satin i gloss. mój znajomy malarz doradził, abym nie wybierała do nierównych powierzchni błyszczących farb, bo wyjda wszelkie mankamenty, stąd może moje umiłowanie do matowych, których się uczepiłam strasznie.
    A wiesz, że dałaś mi do myślenia, bo kupując tu farby chyba zawsze miałam w ręku akrylowe i nigdy nie pomyślałam o olejnych? chyba muszą być wsprzedaży i takie. Aż sprawdzę to przy jakiejś okazji

    Anka

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie zwróciłam uwagi czy w duluxie był wybór mat/połysk, myślałam, że tylko jeden rodzaj jest. W każdym razie różnica jest taka, że akrylowe są wodorozcieńczalne, co znaczy, że pędzle można myć wodą, natomiast olejne wymagają użycia rozpuszczalnika i rzeczywiście są śmierdzące i długo schną. Dlatego wolę w swoich pracach posługiwać się akrylowymi, bo są po prostu wygodniejsze w użyciu i łatwiej po nich posprzątać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie! Ja też ine lubię całego tego "babrania się" w farbach i rozpuszczalnikach; i juz teraz wiem na pewno, ze mój nienajlepszy zakup to olejna - pędzle musiałam myć w rozpuszczalniku, a wszystkie pozostałe to akryl.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też już nie pamietam kiedy miałam pędzel w dłoni. Po ostatnim wyczynie jakim było przemalowanie mebli w kuchni na długi czas miałam dość, ale coś ostatnio za mną chodzi. Tylko czasu jak zwykle brak

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej Aniu, odkąd zmieniłaś platformę blogową rzadko zdarza mi się do ciebie zajrzeć, bo nie zaktualizowałam linku :-) a czasu jak zwykle brakuje, co więcej zwykle przeglądam blogi na tablecie leżąc w łóżku i nie mam czasem siły, by napisać komentarz. Ja zwykle unikam malowania na dworze, bo zawsze nawieje mi różnego barachła, które poprzkleja się do mokrej farby. Pozdrawiam. Ivory

    OdpowiedzUsuń