sobota, 3 sierpnia 2013

Tym razem szycie




Jakiś czas temu uszyłam poszewki na poduszki na krzesła. Wiedziałam, że ze względu na ich jasny kolor, będę musiała zmieniać je dość często. Dodatkowo dzieciaki je zużywają mocno, klęcząc na krzesłach podczas prawie każdej pracy przy stole. Co za tym idzie - poduszki są szarpane tył-przód i mocowania ledwie dychają.
Wczoraj wyjęłam kolejny materiał z zasobów - też nie mogę powiedzieć o nim, że jest ciemny - i zaczęłam szycie.

Tak powstaje kolejny komplet na siedziska:




Materiał, to dość mocne płótno zasłonowe.





Każda poduszka będzie inna, bo tnę tak, aby jak najwięcej wyszło z danego kawałka materii. Nie jestem fanatyczką symetrii i dokładności, więc zupełnie mi to nie przeszkadza.






Dokończyłam też próbne legginsy dla Moniki:



Użyłam tutaj szwów do dzianin; sprawdzają się idealnie, o czym przekonałam się już, używając uszytych wcześniej czapeczek dla malutkiej Izabelki. Szew prezentowany niżej, to nie zygzak, a właśnie jeden z tych elastycznych:



I na Monice; legginsy robiłam na podstawie przepisu ze strony Make it and love it  i jedyne, co wydaje mi się, należy zmienić, to spłycić przód. Poza tym, wyszły mi jakieś trochę za duże w pasie i ściągnięcie gumką spowodowałao powstanie malutkiego "balonika". Z tym, że do dłuższych tunik będa w sam raz.



Generalnie, jak na pierwszy raz, wyglądają nieźle.



Materiał to duża rozmiarowo bluzka z SH. Skusiła mnie nie tylko wzorem - idealnym dla ruchliwych i brudzących się niemiłosiernie dzieciaków, ale też jakością bawełny.


I na koniec jeszcze jedno:



Pozostało mi znalezienie obszycia brzegu. To będzie teraz najtrudniejsze.

Tył prezentuje się tak:




Co to będzie? Bieżnik na ławę, stół... Pomysł znaleziony w sieci. Pozytywne w pracy jest zszywanie góry i spodu za jednym zamachem, ale latanie do żelazka, po przyszyciu każdego, pojedynczego paseczka, jest wkurzające:)


1 komentarz:

  1. portki wspaniałe, a to ostatnie cudo? przepiękne.Aniu,ale Ty pomysłowa i gospodarna jesteś.Mało dzisiaj taki młodych osóbek.

    OdpowiedzUsuń