niedziela, 4 sierpnia 2013

Dziecięce zabawy kamykami




Po naszym urlopowym wypadzie do Kerry zostało trochę muszli i kamyków. Zaproponowałam dzieciom zabawę w malowanki na... kamieniach właśnie. Nawet nie wiedziałam, że wzbudzi to aż takie ich zainteresowanie! Siedziały, rysowały, wymyślały, układały, zmieniały obrazki...








Powstały biedronki, robaczki...




domki i kwiaty...




Monika układała obrazki z kilku kamyków:




A Izabelka chciała, żeby jej narysować kilka twarzy i bawiła sie nimi niebotycznie długo!!!


Kamienie wędrowały po domu przez kilka dni; nie raz i nie dwa, stanęłam na jeden z nich i zaklęłam pod nosem okrutnie! Przyznaję jednak, że warto było troszkę pocierpieć. Przez kilka deszczowych dni prawie nie słyszałam jęczenia, że jest nuuuuudno!

Teraz mamy inny plan na kamyki... ale to za chwilę.

6 komentarzy:

  1. Wspaniała,kreatywna zabawa!!A rysunki naprawdę fantastyczne!No i .....nie ma to jak chwila spokoju dla zapracowanej mamy ;))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczny pomysł!
    U nas na tapecie muszle ostryg (chyba), ale udekorowały one ogródek.

    Pozdrawiam ciepło,
    Moty

    OdpowiedzUsuń
  3. FIS, Motylku, wyszło tak przypadkowo i jak wiidać sprawdził się kolejny najprostszy pomysł zabaw dziecięcych:)
    Motylku, muszle to u nas też kolejna "najwspanialsza" zabawka.

    pozdrawiam


    Anka

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak widać, nawet w erze komputeryzacji i wysokich technologii najprostsze zabawy wciąż się sprawdzają:) A przy tym z pewnością są sporo zdrowsze dla młodego organizmu. Dla każdego organizmu zresztą;)

    OdpowiedzUsuń
  5. wczoraj pisałam komentarz i jakiś error był, ponawiam,super zabawa za darmo, dziecko myśli a mama zajmuje się swoimi sprawami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Renya, myślę, że to właśnie dorośli trochę zapomnieli o tych kamyczkach, patyczkach i innych zabawkach, które można czerpać garściami z natury.

    Ula, za darmo i zdrowiej niż niektóe inne rozrywki, szczególnie te z deszczowych dni.


    Anka

    OdpowiedzUsuń