poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Cadamstown, Co. Offaly



Cadamstown to maleńkie miasteczko w hrabstwie Offaly. W samym jego środku usytuowany jest parking. Zostawiwszy tam samochód, można zacząć swoją pieszą wycieczkę, wybierając jeden z trzech szlaków.
Każdy z nich tworzy koło, stąd ich nazwy:

Paul's Lane Loop - 8km

Giant's Grave Loop - 14km

Silver River Nature Trail -  7km

My wybraliśmy ten 8 kilometrowy, który był oznaczony jako szlak średniej trudności, podobnie jak 14 kilometrowy. Szlak wzdłóż Srebrnej Rzeki jest najkrótszy i najłatwiejszy. Artur twierdzi, że dzieciaki nie pszeszłyby 14 kilometrów, ale ja nie jestem tego taka pewna. Trasa, którą pokonaliśmy, nie zrobiła na nich wrażenia. Izabela, w momencie kiedy zobaczyła samochód, stwierdziła, że bolą ją nóżki i chce na ręce; ponieważ odmówiłam, doszła sama do miejsca pikniku, a tam, z siostrami, zaczęły biegania i gonitwy, jakby dopiero co wysiadły z auta. Dlatego zastanawiam się, czy te 14 kilometrów byłoby wyzwaniem dla moich dziewczyn?


Ponieważ mam sporo zdjęć, wycieczkę dzielę na dwa wpisy, żeby załadowywanie nie zajmowało zbyt dużo czasu. Kto chce, może kliknąć na wybrane zdjęcie, aby otworzyło się w większym rozmiarze. Czasem warto:)

Wyszliśmy z parkingu i po około kilometrze pustej szosy, którą jeżdżą chyba tylko traktory, skręciliśmy w wąską dróżkę, pnącą się w górę.



Droga była kamienista, nierówna i widoczne były na niej ślady, które wyżłobiła spływająca z góry woda. Jak się okazało później, droga momentami była błotnista i stały na niej kałuże, mimo że od wielu dni nie padało. Ktokolwiek się wybiera na tę trasę, warto zaopatrzeć się w dobre buty, którym nie straszne błoto.




Zbocza porastały bluszcze, paprocie w różnych gatunkach i oczywiście jeżyny. Wszystkie dziewczyny radziły sobie nieźle; Izabelka jako najmłodsza zostawała czasem w tyle, ale nie na długo.




Pogoda dopisała wyjątkowo! Nie było zbyt gorąco, ani duszno. Piękne obłoki dekorowały niebo przez cały dzień.





Po około kilometrze, podłoże stało się wyraźnie skaliste:



Ze szczytu można było zobaczyć odległe torfowiska:



...żółcące się pola..



Drogę obrastały krzaki kolcolistu; wiosną musi to wyglądać obłędnie, kiedy wszystkie te zielone krzewy pokryte są w całości żółtymi kwiatami, rozsiewającymi woń kokosu:




Izabelka znowu z tyłu, ale tylko dlatego, że towarzyszyła mi podczas robienia zdjęć:



W tej pustce tylko wygniecione trawy świadczą o czyjejś niedawnej obecności:



Po przejściu kolejnych kilkuset metrów, dotarliśmy do dawnej wioski Bordingstown. Zostały po niej tylko drzewa i kamienne murki, wyznaczające granice oraz ruiny dawnych domów:




W cieniu tych drzew wróciło do mnie dzieciństwo, a z nim, sad mojego dziadka. Tam też stałam w cieniu, otoczona wielkimi drzewami...




Zaraz za ruinami wsi droga skręciła w prawo i zaczęła schodzić w dół. Minęliśmy "zaschnięty las"




I dalej w otoczeniu świerków i wszechobecnych jeżyn i ogromnych paproci, wędrowaliśmy w dół:









Dotarliśmy w końcu do potoku z krystalicznie czystą wodą, który chwilę później zamienił się w rzekę - Silver River. W pewnym momencie ujrzeliśmy taki widok:



Trasa wędrówki przecięta jest drogą dla krów, która prowadzi do rzeki - ich naturalnego wodopoju. Farmer zadbał o bezpieczeństwo obu stron: turystów i krów. Na krótkich odcinkach płotu obniżono troszkę deski, dodano stopień, a wszystko to dla łatwiejszego pokonania ogrodzenia. Krowy właśnie skończyły picie i odchodziły na pastwisko, kiedy my zbliżaliśmy się do ogrodzenia. Widać, że zwierzęta są przyzwyczajone do ludzi, bo nadzwyczaj spokojnie stały patrzyły na nas z góry.




A tutaj pierwszy z wielu małych i większych wodospadów.Niektóre były bardziej widowiskowe, niektóre mniej, ale wszystkie piękne; do tego ten kojący szum wody, śpiew ptaków i nic poza tym....








Zaczynając ten odcinek drogi, wchodzimy na przygotowaną specjalnie trasę, wiodącą wzdłuż zbocza góry. My szliśmy wśród zieleni i skał, a dołem płynęła Srebrna Rzeka....


...ale o tym, następnym razem.

4 komentarze:

  1. Jakie piękne miejsce!!
    Czekam na dalsze zdjęcia :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. widoki przepiekne i oryginalna rośliność, dziewczyny są twarde.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czternastokilometrowa trasa będzie na następny raz:) Bardzo przyjemne miejsce:)

    OdpowiedzUsuń