piątek, 14 czerwca 2013

Kosaćce(Irysy) - ogród botaniczny w Dublinie



Kolejna porcja zdjęć to kosaćce kłączowe, których kwitnienie przypadało właśnie teraz.





Zdjęcie objęło tylko część rabaty, za plecami miałam zbyt dużo ludzi, którzy podziwiali feerię barw; zdecydowałam się na zdjęcie mniejsze, ale tylko kwiatowe.


A teraz pojedyncze egzemplarze:









Każda odmiana miała swoją tabliczkę i widziałam, że pewne osoby spisywały niektóre nazwy; były tak zainteresowane(i miały czas w przeciwieństwie do mnie) lub poszukiwału odmian, które będą kupować.







Irysy różniły sie nie tylko kolorami, odcieniami danej barwy, ale także kształtem kwiatów.














































Tak zwany czarny irys. Nie ma w przyrodzie czysto czarnych kwiatów, ale hodowcy osiągnęli efekt zbliżony, nawet bardzo zbliżony do czarnego.









I moje ulubione, w odcieniach niebieskości...



...dlatego aż w trzech odsłonach








I chyba tyle na dzisiaj. Kolejny wpis już nie będzie taki czysto zdjęciowy. Przygotowuje trochę informacji.




4 komentarze:

  1. jakie one piekne, irysy i kosaćce powracaja znów do łask,

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest piękno ... tak jak patrzę na zdjęcia z ogrodów .... trzeba mieć bardzo ładny :-)
    Ajka

    OdpowiedzUsuń
  3. Upoił mnie widok pięknych kosaćców :)
    Fotki wspaniałe.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  4. PRZEPIĘKNE,...pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń