środa, 31 grudnia 2008

Zamykam rok...






...zaczynając nowe prace.
Jakoś wsiąkłam w szaliczki, szaliki robione z mięciutkiej włóczki: mieszanki akrylu z czymś tam.


Pierwszy zaczęłam z fioletu:



Robiony szydełkiem...


...według tego schematu:






Drugi robiony jest z białej włóczki, która w zasadzie ma taki dziwny odcień(chyba niektórzy nazywają to wanilią?). Dziergam go na drutach niesamowicie prostym wzorem:







Wzór podoba mi się niesamowicie!


I jeszcze pokażę, jak ostatecznie zapakowałam bombki dla Plunketa:


Koszyk był opleciony wstążką z motywami bożonarodzeniowymi, zawiązaną w kokardę na szerszym boku. To niebieskie, to delikatna bibułka, która robiła za tło i zabezpieczała bombki.


I to na tyle w tym roku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz