niedziela, 1 lutego 2009

Zakończone, zapakowane






... co takiego? Zobaczcie sami:



Wyjątkowo w trzech kopiach - różnica w kolorach, szerokości i długości - całe szczęście!


Wzór podoba mi się niesamowicie, można dziergać niemalże bezmyślnie. Dzięki czterem szalikom(jeden biały powędrował do Ellen i nawet w nim chodzi:)) obejrzałam kilka filmów, pogadałam sporo z siostrą i rodzicami na Skype, itd....

Ponieważ jestem prawie zakochana w tym wzorze, umieszczam jeszcze kilka zdjęć:










Dół wykończyłam rządkiem półsłupków, a potem... nie wiem czy to są oczka rakowe, czy nie, ale robiłam je w odwrotną strone - też 1 rządek:





Szaliczki są zrobione z przeznaczeniem na prezenty i w ciągu kilku dni pójda w świat.








hrabina.ee, niedziela, 01 lutego 2009

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz