środa, 1 lipca 2009

Szal po raz drugi



Udało mi sie w końcu skłonić męża do zrobienia zdjęć. Nie wyszły tak, jak chciałam, nie pokazują wszystkich możliwości tego szala. Muszę jednak zaznaczyć, że jego szerokość jest inna od założonej we wzorze, stąd te problemy. 



Zaczynając go dziergać, przede wszystkim nastawiałam się na takie noszenie:



...ale do tego jest zbyt wąski. 


Tu, narzucony na ramiona - trochę je osłania:






Jako tradycyjny szalik:



...chyba powinien spełnić zadanie, zwłaszcza, że jest zrobiony z przyjemnej wełny.


Na tym zdjęciu chyba najwyraźniej widać wzór, który przy tym kolorze, jest dość trudny do wyeksponowania:






Podsumowując: jestem częściowo zadowolona, bo szal jest naprawdę ładny. Poza tym ten wzór robiło się nadzwyczaj przyjemnie i chyba skuszę się na jeszcze jeden - tym razem odpowiednio szeroki, żeby w pełni go wykorzystać. tak jak pokazują na knitty.com


hrabina.ee, środa, 01 lipca 2009

2 komentarze:

  1. Rzeczywiście - w oryginale możliwości jest niespotykanie dużo. Fajny jest!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szal od razu wpadł mi w oko, ale wtedy, 3 lata temu, nie zastanawiałam się nad efektem końcowym, kiedy wybierałam cieńszą włóczkę. I niestety, przeliczyłam się; teraz juz zastanawiam się kilka razy, zanim zmienię włóczkę:) chyba, że dokonam stosownych przeliczen.


    pozdrawiam

    Anka

    OdpowiedzUsuń