poniedziałek, 8 grudnia 2008

Robótki



Mój "niebieski wąż" powoli zmienia postać. Wczoraj wyglądał mniej więcej tak:





I jeszcze w zbliżeniu:


Może niektórzy wiedzą już co to będzie?


Przy okazji robienia bluzeczki wykończonej pikotkami, spróbowałam też mądrego sposobu zrobienia tychże pikotków(czy pikotek?) czyli: nawlekam brzeg robótki na drugą parę drutów, podwijam go i przerabiam jednocześnie z obecnie robionym rządkiem. Zamotałam wszystko? To dodam zdjęcia.

Oczka na dwóch parach drutów wyglądają tak:





A tu już w trakcie robienia:



Pikotki faktycznie wychodzą ładnie, pod warunkiem, że mamy równo nabrane oczka na dodatkowym drucie. I to, według mnie, jest najtrudniejsze w tym wszystkim - przynajmniej w tej chwili tak uważam.


Z robótek to na razie tyle. 



Za to niedawno kupiłam sobie dwie małe filiżaneczki...



...z takim sympatycznym wzorkiem. 


One są naprawdę małe( bo przeznaczone na espresso), tylko przy zbliżeniu wzoru wydają się wielkie i solidne. Samotna filiżanka na naszym małym stole wygląda na bardzo małą.




A w tle... nowy nr Simply Knitting - zawiera dwa ciekawe projekty, za które na pewno bym się zabrała gdyby nie:

1. Przygotowania do świąt.

2. Dzieci, które wymagają mojej uwagi.

3. Kilka zaczętych robótek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz