sobota, 1 sierpnia 2009

Papierowe koraliki...






...dla najmłodszych damulek.


Dziś ponownie zabrałyśmy się za sklejanie koralików. Za oknem mżyło, więc dziewczynki koniecznie chciały coś robić; coś innego niż wczoraj i przedwczoraj, i żeby nie było to malowanie... Padło na klejenie.


Koraliki powstają z moim - dość sporym jeszcze - udziałem. Potrzebujemy kolorowy papier, np. gazetę reklamową. Im bardziej śliska i błyszcząca, tym lepiej. Przy tym nie może być zbyt sztywna, bo ciężko ją skleić. Dobrze, żeby była w mocnych, wyrazistych kolorach. Koraliki wyglądają wtedy ładniej.

Gazetę tniemy na bardzo wysokie, wąskie trójkąty:








Od długości podstawy trójkąta zależy szerokość koralika. W tym momencie możemy regulować jego wielkość.


Kiedy stos trójkątów odpowiednio urośnie...




...możemy zaczynać klejenie. Dzieciaki smarują klejem(najzwyklejszym, biurowym) jedną stronę trójkąta, a ja zawijam go na wykałaczce:




Ważne, żeby na początku nie owinąć zbyt ciasno, bo będzie problem ze zdjęciem gotowego koralika z wykałaczki. Poza tym trzeba w miarę równo utrzymywać środek, żeby nawijany papier tworzył ładną wypukłość.







Gotowe koraliki wyglądają tak:











Na poniższym zdjęciu najbardziej widać różnicę w wielkości między poszczególnymi koralikami:


Oczywiście robienie tych najmniejszych jest najbardziej upierdliwe, że się tak wyrażę. Potrzeba sporo cierpliwości, żeby wyszły równe.

Kiedy nasze "dzieło" już wyschnie, możemy zabrać się za nawlekanie na nitkę, żyłkę czy cokolwiek. I w rezultacie otrzymujemy takie korale:




Jeśli ktoś chce, może dodatkowo je polakierować, np. lakierem do paznokci ale na to moje córki są zbyt niecierpliwe.




Życzę miłej zabawy:))
hrabina.ee, sobota, 01 sierpnia 2009

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz