czwartek, 14 maja 2009

Ogrody japońskie - Kildare







Dwa dni temu, razem z naszą sąsiadką, pojechałyśmy na wycieczkę do pobliskiego Kildare. Interesowały nas ogrody japońskie. Nas, tzn. sąsiadkę i mnie, dziewczynki były mniej zadowolone, aczkolwiek troszkę pobiegały i w tym frajdę odnalazły.


Zdjęć dobrych nie zrobiłam, ponieważ musiałam pilnować dziewczynek - wszędzie były strumyczki, potoki i jeziorka, poza tym skały, góry, schody, itp. Pokażę to, co udało się nam ująć w miarę dobrze.

Zatem... zaczynamy(jeśli ktoś ma życzenie obejrzeć większe zdjęcie, to należy na nie kliknąć).




Już z wejścia witają nas kamienne elementy związane z Japonią:








Dzień był niesamowicie słoneczny, stąd tak jaskrawe kolory na zdjęciach:





Oczywiście most - naprawdę taki czerwony:






Dziewczyny prawie wpadły do wody, tak się wychylały.


Pergola nad wodą:





Skalne przejście:




Woda, woda....















Tu Monika wpadła do wody - na szczęście mokre były tylko nogi.


Monika dzielnie pokonywała kolejne stopnie w drodze na niezbyt wysoką górkę:





Widok z tejże górki - niestety, nie mam lepszego ujęcia, bo bałam się o dzieci:





Stylowy domek:



... i my przy domku:




Bonsai - całkiem spore:


Wiele tam ich było ale zdjęcie tylko jedno przywiozłam.



W końcu dzieci powiedziały, że muszą usiąść:


Wybrały najbardziej zacienione i przewiewne miejsce.


Pustelnia Św. Fiakra:


...patrona ogrodników zresztą(zresztą, bo jestem ogrodnikiem z zawodu)

Idziemy dalej i... widzimy pustelnika:


... w jakże pięknym otoczeniu.





Na to właśnie patrzy pustelnik:




Zmęczona Monika już nawet nie przejawiała zainteresowania końmi. Po prostu szła:



Mają tu małą stadninę - małą według mnie.


A tutaj woda po raz kolejny w moim obiektywie:




I jeszcze raz:


Nie mogłam się oprzeć. Musiałam zrobić to zdjęcie.



Najbardziej żałuję tych wszystkich zdjęć, których nie zrobiłam. Było ich sporo. Obiecałam sobie, że następnym razem pojedziemy tam we dwie, bez dzieci i mężów.


Dla zainteresowanych:

Otwarte:

12th February to 23rd December 2009
7 days per week 9.30 a.m. to 5 p.m.
Car Park locks at 6.30 p.m. sharp.

Tu możesz wejść i poczytać
hrabina.ee, czwartek, 14 maja 2009

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz