sobota, 9 marca 2013

Książki





...i znowu zeszłam na złą drogę, bo zamiast patrzeć na zasobność kieszeni, popatrzyłam na promocję, którą mi zaproponował. Nie mogłam odmówić.

Zasypana będę niedługo książkami tak, że nie wiem, kiedy się spod nich wygrzebię. Piszę "niedługo", bo książki dopiero przylecą z Polski. 

W tej chwili cieszę się tylko jedną, która dotarła tu z moją koleżanką:





Zaczęłam już ją czytać. Po trochu, ile sił starczy późnym wieczorem.



U mojej mamy leżakują, (nie tak zupełnie, bo wiem, że już część została przeczytana):


      




      



A w najbliższym czasie dojadą:


   




Tak. Merlin dał zniżkę na część pozycji z wydawnictwa "Znak", a ponieważ te akurat książki znalazły się w mojej przechowalni, na-ten-tychmiast zostały zakupione. I znowu jesteśmy ubożsi o ileś tam euraków.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz