poniedziałek, 25 marca 2013

Emo w obiektywie mojej koleżanki







Oczywiście, że pojechałyśmy do Emo, bez tego nie może obyć się żadna wizyta! Park niby wiosenny, ale przez naszą zimowa pogodę, wyglądający ponuro, wilgotno i mało przyjemnie.


Zapraszam na króciutką wycieczkę miejscami już znanymi, ale pokazanymi troszkę inaczej:





















To już nie jest park w Emo. To las otaczający stację ciśnień i tajemniczą budowlę, o której jeszcze nie znalazłam informacji. Może niedługo Was tam "zabiorę":




A to nasza stacja kolejowa:



Kiedy 7 lat temu wysiadłam tutaj z pociągu, od razu wpadła mi w oko, jako wdzięczny element fotograficzny. Jak widać moja znajoma też się nie oparła urokowi starych budynków.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz