niedziela, 11 listopada 2012

Wakacje




Tak...

Już nas spakowałam. Dwie torby podróżne - każda po 16 kg(aerlingus daje aż! 20) i 5 bagaży pokładowych  - każdy też jakis mały - po ok.1,5kg; najwięcej waży mój aparat. Aż wierzyc mi się nie chce, że tak sie udało. Chociaż zważywszy moją oszczędność w ubraniach... nie będę przecież przebierać dzieci dwa razy dziennie.

Paszporty są. Izabelka jako jedyna z irlandzkim dokumentem, najważniejsze jednak, że dostaliśmy o czasie.


Teraz tylko pozostaje wstać ciut świt w nocy - dokładnie przed 3, dojechać na niebieski parking(tam zostawimy auto na czas naszego urlopu; jest to tańsze niż wynajmowanie kogokolwiek do wożenia i o niebo wygodniejsze), potem na lotnisko i... witaj Polsko! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz