piątek, 5 października 2012

Mitenki najmłodszej






Udało mi się skończyć pierwszą parę mitenek dla dziewczyn. Zapozowała Izabelka, bo obie starsze były w szkole.

Nie muszę mówić, że choć to mały rozmiar praca była długa i żmudna? Robiłam na dwóch drutach prostokąt, a potem połączyłam, zostawiając dziurę na kciuk. Opierałam się na darmowym wzorze z Lion Brand Sparkling knit wristers . Moja wersja jest troszkę inna, ale zasada robienia pozostałą ta sama. 

 




Włóczka to jakaś mieszanka akrylu w kolorze... nie-do-końca-białym.




Same oczka prawe i lewe, żadnych udziwnień




Do tego szydełkowy, najprostszy kwiatek 




Dodałam różowiasty koralik, bo musiał być! i troszkę ożywił delikatne kolory.



Monika już się z nimi nie rozstaje. Zaczęła nosić je do szkoły i nawet nie zgubiła!


Robienie mitenek to jednak nie moja działka. Skończę tylko te, co zaczęłam i NIGDY WIĘCEJ! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz