sobota, 15 września 2012

Mitenki - prace postępują





Nie wiem czy ja dostałam jakiegoś zaciemnienia kiedy podjęłam się zrobić mitenki? Przecież wszyscy wiedzą, że mitenki i każde rękawiczki czy coś na ich kształt, robi się w liczbie dwóch! Dwa znaczy powtórzenie! Ja nie cierpię robić czegoś dwa razy. Jakoś czarno widzę przyszłość . 
Ten pierwszy raz jest jak zabawa w odkrywanie. Robótka na pięciu drutach, do tego mitenki i do tego ażurowe - wiecie, żeby było ciekawie. Jak już się porywać, to na wyższy poziom raczej niż na niższy. 

Miałam już pierwsze "zastopowanie": co dalej? jak do tego podejść? Pomyślałam pół dnia i poszło. Na razie robótka w toku, ale... co będzie, kiedy skończę jedną?






I na mojej rączce z urąbanymi pazurami:




I jeszcze raz, z innego kąta:



Ciężko jest zrobić sobie samej zdjęcie. Zastanawia mnie dlaczego ten wzór tak się skręca? Czy tak ma być? Możliwe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz