niedziela, 26 sierpnia 2012

Kolejny powojnik ukazuje swoje piękno



Tym razem jest to ciemny fiolet, rozwija kwiaty aż do ziemi:




Wciąż rozchylają się kolejne pąki, i kolejne...




I jeszcze zbliżenie:




A tymczasem w oknie kuchennym wiszą zasuszone ostróżki. Zupełnie zapomniałam, że właśnie ostróżki suszą się fantastycznie. Gdybym pomyślała o tym odpowiednio wcześnie, teraz miałabym przepiękny, wysoki bukiet, w kolorze, który uwielbiam:





Natomiast na żyrandolu zawisł różany bukiet - pamiątka po chrzcie Izy:
 


Kwiaty miały fantastyczny kształt - taki "różany", zwarty...





...nie mogłam się im oprzeć i nie pozwoliłam zwyczajnie zwiędnąć i umrzeć:






Z innej beczki...

Izabela radzi sobie coraz lepiej z toaletą. Od piątku zaliczyła tylko jedną wpadkę; jestem zachwycona.



W robótkach cisza, bo czytam kolejną książkę H. Mankella "Firewall". 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz