wtorek, 19 czerwca 2012

Krótko



Po pierwsze - Małgosia zakończyła  rok szkolny w Polskiej szkole w Portlaoise. Dostała polskie świadectwo, pełen opis jej dokonań i tego, nad czym może popracować - oczywiście nad językiem polskim, bo matematyka idzie jej świetnie(jak mamusi), podobnie jak zajęcia plastyczne. 

Po drugie - szkoła irlandzka działać będzie jeszcze do 29 czerwca, podobnie, jak przedszkole, czyli zajęć jeszcze troszkę się odbędzie. 


Po trzecie - Monika zaczyna klasę juniorków w irlandzkiej szkole - od września. Jest tym podekscytowana niesamowicie. W minionym tygodniu przyszli uczniowie mieli tzw. dzień otwartych drzwi - no, coś w tym rodzaju. Poznali nauczycieli(Monice trafiła się ta sama pani, która uczyła Gosię), zobaczyli klasy, pomoce, a my mieliśmy spotkanie i pogadankę z panią dyrektor.
Po czwarte - już 28 czerwca moja siora zdaje egzamin praktyczny na prawo jazdy. Od dwóch lat ma tymczasowe prawo jazdy - coś jakby dokument, na podstawie którego może być aktywnym uczestnikiem ruchu i w ten sposób uczyc się do egzaminu. Jak dla mnie to superowe rozwiązanie, bo masz nielimitowany czas nauki jazdy(z instruktorem lub bez, jak wolisz). Moja renówka zapitala po sąsiednim mieście z naklejonymi "L"-kami i sieje postrach na drogach. Ja w tym czasie siedzę w domu i czekam na szczęśliwy powrót mojego auta:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz