niedziela, 29 kwietnia 2012

Niebieskie szaleństwo







...trwa już u nas jakiś czas.

To ta pora roku, ten miesiąc, tylko pogoda się troszkę popsuła. a może wiosna zapomniała o nas? Ostatnie dni były iście zimowe: deszcze, zimne wiatry przeszywające do szpiku kości... Mimo to natura powolutku działa i oto co tworzy: 




Zdjęcia są z wczorajszego spaceru, kiedy słońce świeciło pięknie, tylko czasem naciągając chmury na twarz; za to wiatr nie próżnował, a temperatury też nas nie rozpieszczały. 





Dziewczyny szalały w Emo - tak, to kolejna wyprawa do tego parku.




Ja robiłam zdjęcia.





Podobne dywany, całe niebieściutkie, można spotkac w tutejszych lasach. 




Kwiaty te są wszechobecne na Wyspach i teraz jest ich czas.





Hyacinthoides non-scripta znany czasem jako Scilla non-scripta; w Polsce: cebulica 




Tutaj nazywany jest Blue bells




Czyż te kwiaty nie są piękne?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz