środa, 12 października 2011

W końcu wygrzebałam maszynę do szycia z czeluści moich półek. Sytuacja mnie troszkę zmusiła, więc już sie poświęciłam:)

Musiałam uszyć czapeczkę dla Izabeli; przy ikazji wypróbowałam jeden ze ściegów do materiałów elastycznych. Wygląda on tak:





Może na zbliżeniu będzie lepiej:



Materiał tak obszyty rozciąga się bardzo ładnie; nie używałam tu nici elastycznej, a zwykłą bawełnianą.


Teraz kilka prezentacji na głowie:





Bardzo słabe te zdjęcia, ale Iza czuła ogromną potrzebę ruchu i nijak nie potrafiła ustać w miejscu.





Czapeczka uszyta troszkę "na wyrost", stąd to marszczenie na czubku głowy.






Te ciemne punkty na boku czapki to błyszczące niebieskie kamyki. Materiał w oryginale był bawełnianym topem dość sporych rozmiarów. Część już wykorzystałam na wydłużenie sukienki Małgosi, a resztę - górną partię - użyłam teraz.






Wykrojenie i zszycie zajęło mi pewnie z godzinkę, bo zbyt wprawna w szyciu nie jestem. Efekt - szczególnie te marszczenia, bardzo mi się podoba.


Zaraz po wykonanej misji "szycie", maszyna powędrowała głęboko na półkę. Zapewne znów poczeka na odpowiedni moment lub nagłą potrzebę.

4 komentarze:

  1. Śliczna czapeczka ;-)! A Izunia wygląda jak laleczka ;-)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na CANDY ;-)!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję. Widziałam info o candy i dziękuje za zaproszenie. Przyznam jednak, ze nigdy nie brałam udziału w żadnym candy.


    pozdrawiam


    Anna

    OdpowiedzUsuń