piątek, 10 czerwca 2011

Pierwsza opaska



Dziś zszyłam sukienkę Małgosi, ale zgodnie z sugestią Artsajke, przygotowałam materiały na pasującą kolorystycznie opaskę. Z tym, że od razu wycięłam trzy części, żeby zrobić jednym rzutem opaski dla trójki moich dziewczyn.

Na pierwszy rzut poszła opaska nie Małgosi, a Izabelki. To, można rzec, produkt próbny, ale jestem całkiem zadowolona. Na podesłanych przez Artsajke stronach były wskazówki, jak uszyć opaskę. Poczytałam, popatrzyłam i stworzyłam coś swojego, bo miałam trochę inne potrzeby.  


A oto produkt finalny:








Ponieważ materiał musiałam już sztukować, szef zamaskowałam stworzonym naprędce kwiatkiem:



Delikatną bawełnę usztywniłam starą taśmą, która zapewne pamięta jeszcze czasy PRL-u, ale jako usztywnienie sprawdza się świetnie. Końce taśmy połączyłam gumką i wszystko to wciągnęłam w tunel z materiału głównego, po czym zeszyłam.


Teraz powstaną opaski dla Gosi i Moniki. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz