wtorek, 14 czerwca 2011

Czapeczka nr dwa



Szyta na wyrost, więc nie wypełniona jeszcze do końca główką, co będzie widać na zdjęciach:))

Jestem zadowolona i nie. Otóż szycie bez mierzenia kończy się przeróbkami, których będę musiała dokonać. Wiązadełka przyszyte są zbyt blisko - do poprawki. Poza tym musiałam zrobić dodatkowe zakładeczki - zakładusie rzekłabym - żeby czapka  w tej chwili przylegała bardziej do głowy i zakrywała uszy. 



Iza wygląda jak mała pyza. Sznureczki wyeksponowały jej pucki. 














I na płask:




No nic. Kolejna będzie na pewno lepsza i na pewno w trakcie szycia przymierzana. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz