niedziela, 15 maja 2011

Zmiany w ogródku



Podjechałam ostatnio do naszego pobliskiego ogrodnika. Zakupiłam "kilka" sadzonek. Znalazły się tam lobelie, o których szeroko pisałam w tamtym roku. Sprawdziły się doskonale, zatem tym razem też wzięłam od razu 8-pak. 

Zaryzykowałam z rośliną, której przyznam, nie kojarzyłam. Jest to Diascia barberae, zwana tu popularnie twinspur(dwie ostrogi?). Ślicznie kwitnie i dość dobrze się rozrasta. 



Wylądowała w skrzynkach przed domem, razem z pełną odmianą stokrotki i różową pelargonią.






Z różowobiałych stokrotek też jestem zadowolona, wypełniają skrzynkę po brzegi:




W rogu ogrodu rośnie czosnek olbrzymi(którego ogromne liście zjadły mi ślimaki w ciągu trzech dni! coraz bardziej skłania mnie to do zakupu jakiegoś środka, bo dalie mam ścięte do ziemi, maciejka wykoszona jednej nocy, pierwiosnki... szkoda gadać) 
Wracając jednak do zdjęcia. Na pierwszym planie lawenda - niedługo będzie kwitła, a tuż przed nią szałwia:


Kolorowe ptaszki sprawiają radość Izabelce, kiedy machają skrzydłami na wietrze, albo wręcz wirują wkoło własnej osi.

Wzdłuż granicy z sąsiadami posadziłam szałwię - Salvia nemorosa 'Sensation Deep Blue' - to ta przy słupie oraz kolejną lawendę, ale tym razem z białymi kwiatami i bardziej cytrynowym zapachem: 



Po drugiej stronie słupa też jest kawałek grządki, ale na razie nie ma co pokazywać, bo ślimaki wpierniczyły mi pędy dalii. Zostały smętne kikuty. Żeby nie było tak smutno, posadziłam żółte bratki. Rozświetliły ten zakątek ogrodu niesamowicie! Żółty kolor ma to do siebie, a na rabatach pięknie wygląda w połączeniu z fioletowym bądź niebieskim. Z fioletem daje najlepszy efekt.
Bratki są na razie malutkie, ale znając nasz klimat, mam nadzieję na szybki rozrost:





Kolejne zdjęcie - czosnek olbrzymi - jego kwiat, który prawie przekwita:




Natomiast na tyłach domu powiększa się mój ogródek w pojemnikach. Dołączyła do niego mięta - Mentha suaveolens variegata .

To ta mniejsza, białozielona. Ta większa roślina w tle, to też mięta. Zebrałam już pierwszy pokos, systematycznie dodaję do wody z cytryną. Pychota!

 

Nowa odmiana ma mieć trochę inny smak. Zobaczymy. Muszę przesadzić ją do większej donicy. 
Obok mięty, widać uciętą doniczkę z przetrzebioną bazylią. Oprócz tego, na tyłach domu trzymam jeszcze kilka skarbów, o których niedługo...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz