sobota, 21 maja 2011

Z szycia wzięta


Powinnam wstawić zdjęcia z imprezy urodzinowej Moniki - skończyła 4 lata, ale nie mogę. W imprezie uczestniczyły inne dzieci i nie będę publikować ich zdjęć na moim blogu. Zainteresowanym prześlę na maila lub przez skype. 



Tym razem o szyciu będzie, ponieważ czas mnie nagli, a inne prace mogą sobie poczekać. Powolutku więc kończę szydełkową serwetkę i coś tam jeszcze, gdy tymczasem do kolejki wepchnęły się rzeczy "na wczoraj".


Czapeczka do zeszycia:




Wygląda trochę krzywo, ale wszystko skoryguje szycie. 


Wzór to takie drobne kwiatuszki:





Kolejne dwa materiały - bawełny:









Ten z pierwszego zdjęcia pierwotnie była koszulą nocną; dostałam ją na wyprzedaży za 1 euro. Kupiłam ze względu na kolor i to, że potrzebowałam takiej bawełny do sukienki:
 




Odcięłam górę:



I wstawiłam na jej miejsce haftowany w kwiatki, bawełniany top - zbliżenie kwiatków powyżej. Top był praktycznie nie używany (nie oszukujmy się, ale w Irlandii upały nie trawają miesiącami, zatem nie ma szans na pełne wykorzystanie wszystkich letnich ciuszków, które dziewczyny mają). Postanowiłam to zmienić, szyjąc sukienkę. Łatwiej wtedy narzucić sweterek, bolerko i wykorzystać ubranie.





Jeszcze nie zeszyłam wszystkiego, ale tak ma to wyglądać:



Myślę, że całkiem nieźle, o ile wszystko ładnie się ułoży.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz