środa, 20 kwietnia 2011

Minął pierwszy rok



Trudno w to uwierzyć, ale 12 misięcy temu odpoczywałam w szpitalu po porodzie. Dziś, o 7 rano, Izabelka skończyła roczek.

Było ciasto, głównie na potrzeby starszych pociech, bo najmłodsza nie okazywała zainteresownia. Była jedna świeczka, której jeszcze Izabelka zdmuchnąć nie potrafiła, pomógł tata:) 







Była kartka urodzinowa...



...która zakryła prawie całe dziecko: 





Była też sesja zdjęciowa - dzień wcześniej - stąd kilka fotek:























I jeszcze starsze siostry:



Gosia specjalnie pozowała do zdjęcia, potem płakała, że każde jest takie, jak to powyżej; po czym pozowała ponownie i znowu źle...




Monika, która prawie zawsze się cieszy.


I to na tyle z dzisiejszego dnia. Impreza mała, ale też Artur spał 3/4 dnia po nocy, Dany nie było, przyjaciele wyjechali... Za rok będzie lepiej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz